Ogromny deficyt budżetu państwa
W poniedziałek Ministerstwo Finansów poinformowało, że deficyt budżetu państwa w okresie styczeń – luty 2026 r. wyniósł 48,5 mld zł. W okresie tym dochody budżetu państwa wyniosły 78,3 mld zł, zaś wydatki 126,8 mld zł.
- To jest dramat - tak te dane ocenił Błaszczak na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie. Jego zdaniem premier Donald Tusk „nie potrafi i nie chce” dobrze zarządzać polskimi finansami publicznymi.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google. Zaznacz krzyżyk
- Dlaczego? Dlatego, że (premier) próbuje uzależnić Polskę od decyzji podejmowanych poza granicami naszego kraju
– zaznaczył szef klubu PiS.
Polska tonie w długach - czas na #Tuskexit pic.twitter.com/oO0O8wzQoL
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) March 17, 2026
Ocenił, że w „tak dramatycznej sytuacji” rozsądny rząd powinien szukać alternatywnych źródeł finansowania, „a nie zadłużać Polskę na kolejne miliardy, tym razem w euro”.
- A co robi Donald Tusk? Próbuje wcisnąć na siłę pożyczkę, można by powiedzieć, że to jest brukselski szwindel, albo niemiecka chwilówka. Chodzi o SAFE 3 proc. Nie wolno się na to godzić
– oświadczył.
"Do tej pory nie było takiego tempa wzrostu długu publicznego"
Były szef MON wyraził przekonanie, że uczestnictwo Polski w unijnym programie finansowania obronności SAFE jest „pomysłem politycznym” obecnego rządu, który ma na celu „pozbawić państwo polskie kontroli nad finansami publicznymi” oraz „wepchnąć Polskę do strefy euro”.
Jak dodał, udział w SAFE uzależnia Polskę od decyzji podejmowanych poza granicami kraju, a otrzymanie całości środków z pożyczek powiązane będzie z realizacją m.in. unijnej polityki klimatycznej, „religii klimatycznej”, oraz „wprowadzeniem ideologii tęczowej w naszym kraju”.
- Stawiają nasz kraj przed takim oto wyborem: albo lichwa brukselska, niemiecka chwilówka, albo pieniędzy nie będzie. To jest błąd zasadniczy, to jest działanie na szkodę naszego kraju. Trzeba realizować projekt, który został złożony przez prezydenta Karola Nawrockiego
- podkreślił przewodniczący klubu PiS.
Poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk przypomniał, że deficyt budżetu państwa w 2025 r. wyniósł 275,6 mld zł, a w 2024 r. - 210,9 mld zł. - Do tej pory nie było takiego tempa wzrostu długu publicznego. Ta kula śniegowa narasta - zaznaczył poseł. - Konsekwencją tej sytuacji jest to, że minister finansów (Andrzej Domański) rozpaczliwie poszukuje pieniędzy na zewnątrz, żeby zapewnić płynność budżetowi - dodał.