18 listopada Włodzimierz Czarzasty zastąpił Szymona Hołownię na fotelu marszałka Sejmu. Fakt, iż drugą osobą w Polsce został były członek PZPR wywołał niemałe poruszenie. Oliwy do ognia dolała decyzja o powołaniu na szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca, który również należał do komunistycznej partii.
"Towarzysz Czarzasty ma duże ambicje"
Zdaniem europosła Prawa i Sprawiedliwości Adama Bielana nie tylko część przeciwników rządzącej koalicji będzie żałować tej decyzji. Polityk opozycji twierdzi, że w przyszłości odbije się ona na premierze Donaldzie Tusku.
"Ja niedawno powiedziałem, że uważam, że to zwycięstwo Tuska, przy wyborach na nowego marszałka, wybranie towarzysza Czarzastego na funkcję marszałka, będzie zwycięstwem pyrrusowym, czyli takim zwycięstwem, za które Tusk zapłaci za jakiś czas potężną cenę polityczną"
– powiedział Bielan w Radiu Zet.
Jego zdaniem, "widać wyraźnie, że towarzysz Czarzasty ma bardzo duże ambicje polityczne". - Proszę zwrócić uwagę, jak wyglądało jego orędzie telewizyjne, on się wypowiadał w ogóle jak lider tej koalicji - kontynuował.
"Włodzimierz Czarzasty jest dumnym z siebie postkomunistą i chodzi mi o to, że Czarzasty nie będzie siedział cicho [...] jego będzie pełno w mediach, już się musiał tłumaczyć z wypowiedzi o rzekomym marszałkowskim wecie"
– stwierdził.
"Marszałkowskie weto"
Warto dodać, iż już na początku swojej kariery w roli marszałka Sejmu Czarzasty zarysował pewien obraz tego, jak będzie ona wyglądać. W pierwszym wygłoszonym orędziu mówił o stosowaniu - nieistniejącego w prawie - marszałkowskiego weta wobec "szkodliwych projektów legislacyjnych służących populizmowi i rozregulowaniu zasad funkcjonowania państwa".
Jak donosiły niedawno media, polityk Lewicy miał przekazać swoim współpracownikom, iż w taki sposób ma sprzeciwiać się inicjatywom legislacyjnym prezydenta Karola Nawrockiego.