Rada Krajowa Polski 2050 przyjęła uchwałę, której celem jest doprowadzenie do zakończenia konfliktów w partii. Z dokumentu wynika, że zawieszone zostaną dotychczasowe postępowania dyscyplinarne. Uchwała przewiduje też wstrzymanie zmian personalnych do Zjazdu Krajowego. A w tym samym czasie grupa posłów Polski 2050 domaga się odwołania szefa klubu Pawła Śliza. Przyjęcie uchwały spowodowało prawdziwe trzęsienie ziemi w partii - odejście ogłosiła Żaneta Cwalina-Śliwowska, a kolejni posłowie mogą pójść jej śladem.
Dziś posłanka Cwalina-Śliwowska była gościem Moniki Borkowskiej w TV Republika. Wyjaśniła, dlaczego podjęła taką decyzję.
Cwalina-Śliwowska: Ta uchwała ośmiesza ugrupowanie
- Nie mogę się zgodzić na taką uchwałę, która według mnie ośmiesza to ugrupowanie - powiedziała w TV Republika posłanka.
Na pytanie, dlaczego opuściła partię, a dalej jest w klubie parlamentarnym Polski 2050, Cwalina-Śliwowska odpowiedziała, że zrobiła tak, by "ośmieszyć tą uchwałę" i "wykazać jej ułomność".
Pokazuję, że ta uchwała jest na tyle nierozsądna, że pozwala komuś wyjść z partii, a jednocześnie pozostać w klubie i nie można wobec niego wyciągnąć żadnych konsekwencji. To tak, jakbym teraz poszła do państwa do telewizji i opowiadała nieprawdziwe rzeczy na temat programu naszej partii i też partia nie może wyciągnąć konsekwencji.
– wskazała Cwalina-Śliwowska. "Merytorycznie argumentowałam na radzie krajowej ułomność tej uchwały (...) Nie mogę zostać gołosłowna, muszę pokazać, jak bardzo ułomna ta uchwała jest" - dodała.
18 polityków opuści Polskę 2050? "Grupa docelowa"
Tuż po wyborach w Polsce 2050, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wraz z Pauliną Hennig-Kloską i innymi posłami wystąpiła na wspólnej konferencji prasowej. Jak się okazało, były to miłe złego początki.
- Wszelkie deklaracje, jakie pani Pełczyńska-Nałęcz składała, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Nie było podjętej prawdziwej, szczerej, długiej, wyczerpującej rozmowy na temat przyszłości ugrupowania - powiedziała Cwalina-Śliwowska w TV Republika.
Posłanka, która opuściła Polskę 2050, przyznała też, że jej granica "została przekroczona". I wygląda na to, że nie tylko jej granica, bo oświadczyła, że takich osób jest więcej.
- Apel o zmianę funkcjonowania klubu parlamentarnego podpisało 18 parlamentarzystów. Dla mnie to grupa docelowa, która może rozważać zmianę (...) Jesteśmy w porozumieniu, rozmawiamy. Myślę, że kolejne posiedzenie Sejmu to będzie moment, kiedy sprawa powinna się wyjaśnić - zapowiedziała.