Śledztwo w sprawie interwencji policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza 15 maja w Warszawie po fałszywych alarmach podjęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie - podał jej rzecznik prasowy prok. Piotr Antoni Skiba. Postępowanie dotyczy przekroczenia uprawnień przez policjantów, jak również sfałszowania protokołu zatrzymania, o czym pisaliśmy na Niezalezna.pl.
" Bardzo dobrze, że takie śledztwo zostało wszczęte. Ale oprócz tego ruchu, oczekuję też ustalenia i schwytania odpowiedzialnych za całą tą kaskadową akcję, która miała miejsce w tamtym czasie. Funkcjonariusze, którzy weszli do mojego mieszkania, zostali tam zadysponowani. Czuli się bardzo pewnie, będąc pewnie przekonanymi, że mają nad sobą wielką czapę. Okazało się inaczej" - powiedział Sakiewicz w rozmowie z Niezalezna.pl.
Prezes Telewizji Republika całą sytuację skomentował też w serwisie X.com.
Jeśli dobrze zrozumiałem komunikat prokuratury, w policji jest zorganizowana grupa przestępcza, która bezprawnie wtargnęła do mojego domu, bezprawnie pozbawiła wolności moją asystentkę a potem sfałszowała protokół… Wszystko się zgadza i parę innych przykrych dla policji faktów też. Tylko dosyć trudno w to uwierzyć, że zrobili to sami z siebie w ramach zajęć doszkalających.
– skomentował Sakiewicz.
Jeśli dobrze zrozumiałem komunikat prokuratury w policji jest zorganizowana grupa przestępcza, która bezprawnie wtargnęła do mojego domu, bezprawnie pozbawiła wolności moją asystentkę a potem sfałszowała protokół… Wszystko się zgadza i parę innych przykrych dla policji faktów…
— Tomasz Sakiewicz (@TomaszSakiewicz) June 3, 2026