W czwartek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie bezpieczeństwa wewnętrznego w związku z realizacją polityki migracyjnej Unii Europejskiej. Chodzi o projekt mający zablokować tzw. pakt migracyjny; twarzą tej inicjatywy jest Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic. Pod projektem podpisało się ponad 166 tys. osób.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Z kręgów większości rządzącej płyną jasne sygnały, że projekt obywatelskiej ustawy zostanie odrzucony. O zmianę podejścia apelowali dziś w Sejmie inicjatorzy projektu.
- Przyjmowanie migrantów to polityka hańby, zgody na gwałty, rabunek, pożary i brak bezpieczeństwa dla Polek i Polaków. Nie możemy się dziś jako Ruch Obrony Granic na tego typu politykę. Donald Tusk musi o tym wiedzieć, że będzie odpowiadał za jakiekolwiek zło, które się wydarzy w realizacji polityki masowej migracji
- ostrzegał Bąkiewicz.
Głos zabrał też poseł Janusz Kowalski. - Dziękuję panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, który twardo opowiada się przeciwko paktowi migracyjnemu. Inicjatywa Ruchu Obrony Granic ma dziś zostać odrzucona głosami koalicji 13 grudnia - rozpoczął.
Odniósł się do sytuacji na Zachodzie Europy:
„to, co widzimy dziś w Hiszpanii, to najlepszy dowód na to, przed czym ostrzegamy. Nie możemy dziś z Polski zrobić Hiszpanii. Nie chcemy nielegalnych migrantów. Tak, jak Ruch Obrony Granic w 2025 zatrzymał przerzucanie migrantów z Niemiec do Polski, tak dziś jasno trzeba powiedzieć: nielegalna migracja jest zagrożeniem dla naszych matek, żon, dzieci. Ataki nożowników, gwałty w taksówkach, morderstwa. My tego nie chcemy”.
- Bez względu na poglądy polityczne, apelujemy o zdrowy rozsądek tych posłów, którzy chcą bezpiecznej Polski - podsumował Kowalski.