Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Rząd Tuska chce zadłużyć Polskę w Unii, prezydent mówi „sprawdzam”. We wtorek kluczowe starcie o „polski SEJF"

Prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Adam Glapiński przedstawili projekt obrony polskich interesów finansowych i bezpieczeństwa kraju. Zamiast obciążać państwo unijnym kredytem, proponują „polski SEJF 0 proc.” – potężny program finansowania armii bezpośrednio z procesów inwestycyjnych polskiego banku centralnego. Już we wtorek premier Donald Tusk oraz szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zjawią się w Pałacu Prezydenckim, by odnieść się do tego pomysłu. Jak wskazuje Kancelaria Prezydenta, obecny rząd wywiera presję na głowę państwa, chcąc wziąć europejską pożyczkę przede wszystkim po to, „żeby zasypać deficyt budżetowy”.

We wtorek o godzinie 15 odbędzie się kluczowe spotkanie na szczytach władzy. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki zaprosił w imieniu prezydenta premiera, szefa MON oraz prezesa NBP. Jak potwierdził rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz, udział najważniejszych polityków w rozmowach jest już pewny.

Tematem debaty ma być zaprezentowana wspólnie przez Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego w minioną środę propozycja programu „polski SAFE 0 proc.”.

Obóz rządzący od dłuższego czasu forsuje wdrożenie europejskiego programu SAFE. Zakłada on, że do rąk polskiego rządu trafi ok. 43,7 mld euro, które w 89 proc. miałyby zasilić krajowe firmy zbrojeniowe. Pieniądze te zaplanowano na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej, a także ochronę cyberprzestrzeni. Europejskie wsparcie to w rzeczywistości jednak wielka pożyczka, której oprocentowanie wynosi około 3 proc., a jej spłata obciąży polskie społeczeństwo aż do 2070 roku. Rafał Leśkiewicz w rozmowie z RMF FM wprost wskazał na intencje ekipy rządzącej. Ocenił, że gabinet Donalda Tuska chce sięgnąć po europejskie środki po to, „żeby zasypać deficyt budżetowy”.

Działania Rady Ministrów spotykają się z asertywną postawą w Pałacu Prezydenckim. „Stąd ta presja na pana prezydenta, który jej nie ulega” – podkreślił rzecznik. Na ewentualne weto bądź podpis pod ustawą wdrażającą europejski kredyt, głowa państwa ma wyznaczony termin. „Mamy czas do 20 marca” – przypomniał Rafał Leśkiewicz. Zapytany o to, czy dopuszczalne jest jednoczesne funkcjonowanie obu inicjatyw, czyli „dwa SAFE-y”, rzecznik wyjaśnił, że Karol Nawrocki na ten moment po prostu „rozważa różne opcje”.

Złoto, waluty i niezależność NBP

Odpowiedzią Pałacu Prezydenckiego na plany rządu jest inicjatywa „SEJF 0 proc.”, nazwana przez prezydenta „konkretną, polską, bezpieczną i suwerenną alternatywą”. Jest ona skierowana bezpośrednio do Rady Ministrów jako bezkosztowa propozycja, „która jest alternatywą dla SAFE-u unijnego”. Mechanizm ten pozwala ominąć brukselskie procedury pożyczkowe i zrealizować wielkie zakupy dla wojska w oparciu o własny kapitał narodowy.

„Jest to rozwiązanie, nad którym rząd powinien się bardzo głęboko zastanowić, bo jeżeli mówimy o SAFE unijnym, to mówimy o pożyczce oprocentowanej na około 3 proc. (...) Z drugiej strony mamy rozwiązanie, które pozwoli wykorzystać rezerwy Narodowego Banku Polskiego bez uszczuplenia tych rezerw, do sfinansowania polskiej armii i nie będzie to kosztowało Polski nic”

– oświadczył rzecznik prezydenta. Jak stanowczo doprecyzował:

„Nie uszczuplimy rezerw złota. Nie uszczuplimy rezerw walutowych. (...) Natomiast na procesie inwestycyjnym, który się opiera na tych rezerwach, możemy sfinansować polską armię”.

Okazuje się, że wnikliwe analizy w Kancelarii Prezydenta toczyły się od wielu miesięcy. Już w trakcie prac nad rządowym projektem zgłaszano konkretne poprawki, jednak część z nich została zignorowana w końcowej wersji ustawy. „Przygotowywaliśmy się bardzo gruntownie” – zaznaczył Leśkiewicz. Dodał również: „Zatem równolegle prowadziliśmy oczywiście prace i analizy związane z projektem »SEJF 0 proc.«”. Jak wyjawił rzecznik, ostateczna koncepcja programu, „która pozwoliła na to, żeby przedstawić ją opinii publicznej, powstała niedawno”.

Prace trzymane były w tajemnicy

Pytany o to, kto jest głównym „architektem” tego innowacyjnego mechanizmu finansowego, Leśkiewicz przekazał, że to wspólny pomysł Karola Nawrockiego i szefa banku centralnego. Zaznaczył jednak przy tym: „Ale oczywiście inicjatywę tutaj miał pan prezes Glapiński, który wyraźnie powiedział: mamy rezerwy”. Dzięki gigantycznym zyskom wygenerowanym przez bank narodowy, które w ciągu ostatnich 30 miesięcy wyniosły aż 185 mld zł, Polska zyskała możliwość sfinansowania historycznych zbrojeń na własnych, suwerennych zasadach.

Prace nad polską alternatywą były trzymane w tajemnicy, by uniknąć przedwczesnych zawirowań politycznych. Na pytanie, czy o planach wiedział wcześniej prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, rzecznik prezydenta kategorycznie uciął spekulacje. „To nie jest istotne, kto wiedział, kto nie wiedział. Istotne jest to, że ta informacja pojawiła się w środę. Wcześniej nikt nie był publicznie informowany. Nie przedstawialiśmy tej koncepcji, bo chcieliśmy być pewni naszego rozwiązania” – podsumował Leśkiewicz.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane