O planowanym opuszczeniu delegacji PiS w europarlamencie mówił już w ubiegłym tygodniu inny europoseł związany z Rozwojem Plus, Piotr Müller. Do tej pory w delegacji PiS znajdowało się trzech europosłów, którzy związali się z niedawno powstałym Rozwojem Plus - Müller, Dworczyk oraz Waldemar Buda.
Dworczyk powiedział, że decyzja ws opuszczenia przez nich delegacji PiS zapadła w środę. Zaznaczył jednak, że nie ma jeszcze decyzji co do nazwy ich delegacji, czy też jej przynależności do którejś z dużych grup politycznych w PE. - Chcielibyśmy być w EKR (grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów), ale to jeszcze nie jest przesądzone - powiedział Dworczyk. Do tej grupy od lat należy PiS, a także np. włoska partia premier Giorgii Meloni Bracia Włosi czy Szwedzcy Demokraci.
Europoseł powiedział też, że do tej pory deklaracje o członkostwie w Rozwoju Plus złożyło ok. 3 tys. osób.
Dwa tygodnie temu Koleżeński Sąd Dyscyplinarny Prawa i Sprawiedliwości podjął decyzję o wykluczeniu z partii 40 parlamentarzystów – 38 posłów i 2 senatorów – wchodzących w skład nowego klubu parlamentarnego Rozwój Plus, w tym b. premiera Mateusza Morawieckiego. Sąd uznał, że wszyscy ciężko naruszyli statut partii dotyczący opuszczenia klubu parlamentarnego PiS i wstąpienia do innego klubu.
Rzecznik dyscypliny PiS Karol Karski zaznaczył wtedy, że sąd koleżeński nie rozpoznawał spraw trzech europosłów, którzy są członkami stowarzyszenia Rozwój Plus – Müllera, Dworczyka i Budy. Według rzecznika europosłowie nie tworzą klubu parlamentarnego, w związku z czym „decyzja (sądu) ich nie dotyczy” i na razie „nie jest planowane, aby rozpatrywać ich sprawy”.
Müller w ub. tygodniu podkreślił, że europarlamentarzyści związani z Rozwojem Plus podzielają „wartości, które są fundamentem eurorealizmu grupy EKR i które skupiają się na ochronie suwerenności państw, budowie wolnego rynku bez unijnej biurokracji, poszanowaniu tradycyjnych wartości, silnym bezpieczeństwie w ramach NATO, demokratycznej kontroli Brukseli oraz racjonalnym rozwoju gospodarczym zamiast radykalizmie ideologicznym”.
Jak stwierdził, „w związku z wyrzuceniem z Prawa i Sprawiedliwości” eurodeputowani będą rozmawiać „z przyjaciółmi z innych krajów UE” nt. dalszej współpracy. - W takiej sytuacji (w związku z wyrzuceniem z PiS – red.) oczywistym jest, że nie możemy pozostać członkami delegacji PiS - zaznaczył.