W sobotę w nocy w stolicy Wenezueli słychać było eksplozje i nisko przelatujące samoloty. Rząd wenezuelski oskarżył o ataki USA. Kilka godzin później prezydent USA Donald Trump poinformował na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że operację przeprowadziły z powodzeniem Stany Zjednoczone, a Maduro wraz z żoną zostali schwytani i wywiezieni z kraju.
Amerykański senator Mike Lee poinformował, że rozmawiał z sekretarzem stanu Marco Rubio, który powiedział mu, jaki będzie dalszy los Maduro.
Poinformował mnie, że Nicolás Maduro został aresztowany przez funkcjonariuszy USA w celu wzięcia udziału w procesie karnym w Stanach Zjednoczonych i że akcja ratunkowa, której byliśmy świadkami dziś wieczorem, miała na celu ochronę i obronę osób wykonujących nakaz aresztowania
– napisał na platformie X Lee.
Jak dodał, "działanie to prawdopodobnie mieści się w zakresie inherentnych uprawnień prezydenta wynikających z Artykułu II Konstytucji, które mają chronić personel USA przed rzeczywistym lub nieuchronnym atakiem".
Just got off the phone with @SecRubio
— Mike Lee (@BasedMikeLee) January 3, 2026
He informed me that Nicolás Maduro has been arrested by U.S. personnel to stand trial on criminal charges in the United States, and that the kinetic action we saw tonight was deployed to protect and defend those executing the arrest warrant… https://t.co/lXCxhPoKSZ
Prokuratorka generalna USA Pam Bondi oświadczyła, że schwytani przez siły amerykańskie przywódca Wenezueli Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores zostali oskarżeni o przestępstwa związane z narkotykami i terroryzmem oraz będą sądzeni w Nowym Jorku.