Nominaci koalicji 13 grudnia przejmą Trybunał Konstytucyjny?
W marcu 2026 roku Sejm wybrał jednocześnie sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co wywołało mnóstwo kontrowersji, ponieważ wcześniej przez długi czas wakaty pozostawały nieobsadzone. W czerwcu dołączył do nich Sławomir Patyra. Prezydent Karol Nawrocki przyjął dotychczas ślubowanie od trojga z nich.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wprost mówi, że celem obozu rządzącego jest uzyskanie przewagi liczebnej w piętnastoosobowym Trybunale. Zapowiadał, że we wrześniu Sejm najprawdopodobniej wybierze ósmą osobę wskazaną przez obecną większość parlamentarną.
Mamy już siedmiu sędziów wybranych, więc mogę powiedzieć, że wszystko idzie idealnie, zgodnie z planem. (...) Prawdopodobnie na wrześniowym posiedzeniu Sejmu będzie wybrany kolejny. To już będzie ośmiu. Proszę pamiętać - Trybunał ma 15 (sędziów - red.), więc widzimy już tutaj większość demokratycznie wybraną
– oznajmił.
Szef resortu sprawiedliwości zapowiadał również, że jeszcze jesienią TK ma zacząć działać na nowych zasadach. Jak stwierdził, Trybunał powinien stać się "normalnie funkcjonującym organem, a nie folwarkiem" prezesa Bogdana Święczkowskiego.
Wykorzystają TK do odsunięcia z funkcji prezydenta Nawrockiego?
Przed planami koalicji 13 grudnia na przejęcie Trybunału Konstytucyjnego przestrzegł we wpisie opublikowanym na portalu X dr Michał Sopiński.
Dziennikarzom, politykom i naukowcom ze środowiska szeroko pojętej prawicy, którzy nie chcą dziś bronić Prezesa TK Bogdana Święczkowskiego przed bezprawnymi zakusami Żurka, nieśmiało przypominam że oddają oni w ten sposób sąd konstytucyjny w ręce Tuska. I co z tego? - zapyta ktoś
– wskazał.
Następnie przypomniał, że "zgodnie z art. 131 ust. 1 zdanie 2 Konstytucji RP przejęty przez Tuska sąd konstytucyjny może posłużyć jako oręż w zamachu stanu i zarządzić przerwę w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego".
I tak się wówczas stanie. Ku przestrodze
– dodał.
Z kolei mec. Bartosz Lewandowski podkreślił, iż "plan jest prosty: wymyślenie zarzutów, które zamierza się przedstawić Prezesowi Bogdanowi Święczkowskiemu, aby odsunąć go od wykonywania obowiązków w Trybunale Konstytucyjnym (mając większość w Zgromadzeniu mogą uchylić mu immunitet), a potem szybkie stwierdzanie niekonstytucyjności ustaw, które nie leżą rządowi".
I tak - po „wysadzeniu” Sądu Najwyższego - ponownie wróci dr Krzysztof Kontek z liczeniem głosów i pozbawia Prezydenta możliwości wykonywania jego obowiązków
– ocenił.
Głos zabrał również prof. Sławomir Cenckiewicz, były szef BBN.
Przez to witanie z gąską w 2027 przez prawicę, można przegrać całość!
– stwierdził.