Włodzimierz Czarzasty w wypowiedzi dla mediów posunął się do stawiania zarzutów dotyczących otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego. Marszałek Sejmu mówił o „domniemanych pieniądzach za dostęp do prezydenta”, określanych przez niego jako „prezydent w pakiecie”, a także o domniemanym handlu ułaskawieniami i pisaniu ustawy na Ibizie, podejrzanych poprawkach Zbigniewa Boguckiego dotyczących Zondacrypto, a także łapówkach, finansowaniu osób, partii i imprez, na których pojawia się prezydent. Czarzasty określił ponadto niektóre decyzje prezydenta jako „dziwne i podejrzane weta”.
Na te skandaliczne słowa marszałka zareagował szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.
Marszałek Sejmu, druga osoba w państwie, kompromitując swój urząd, zapowiedział dalsze uderzanie w Kancelarię Prezydenta i zasugerował kolejne zatrzymania. To wprost wskazuje na upolitycznienie tych postępowań. To pełna dewastacja autorytetu państwa i zaufania do jego instytucji. Marszałek Sejmu nie ma prawa znać planów śledczych. Kto przekazuje mu informacje o prowadzonych postępowaniach? Na czyje polityczne zlecenie podejmowane są decyzje w tych sprawach?
– pyta prezydencki minister.
"Zatrzymanie o 6 rano dyrektor z Kancelarii Prezydenta, która nie utrudniała śledztwa ani nie uchylała się od składania zeznań czy udziału w innych czynnościach w postępowaniu trwającym od 9 lat, jest próbą demonstracji siły rządzących"
- podkreślił Szefernaker.
Jak dodał, "każda próba wykorzystania organów państwa do politycznej demonstracji spotka się ze stanowczą reakcją"
Marszałek Sejmu, druga osoba w państwie, kompromitując swój urząd, zapowiedział dalsze uderzanie w Kancelarię Prezydenta i zasugerował kolejne zatrzymania. To wprost wskazuje na upolitycznienie tych postępowań. To pełna dewastacja autorytetu państwa i zaufania do jego instytucji.…
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) September 23, 2026
.