Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Powołała go komunistyczna Rada Państwa, zastąpi sędziego Łubowskiego. "Zatrważające"

"Trudno nie zauważyć symboliki tej decyzji" - piszą prawnicy o sprawie ustaleń Niezalezna.pl w sprawie sędziego Tomasza Grochowicza: to właśnie powołany przez komunistyczną Radę Państwa sędzia zastąpił sędziego Dariusza Łubowskiego na stanowisku kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego w Sądzie Okręgowym w Warszawie. "Sprawa represji jakie dotknęły Sędziego Dariusza Łubowskiego nie ma precedensu w historii polskiego sądownictwa" - komentuje adwokat Adam Gomoła.

69-letni sędzia Tomasz Grochowicz, który zastąpił sędziego Dariusza Łubowskiego na stanowisku kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego ds. z zakresu prawa karnego Sądu Okręgowego w Warszawie, został powołany przez komunistyczną Radę Państwa w 1987 r. – ustalił dziś portal Niezalezna.pl. 

- Trudno o lepszy symbol rządów Tuska i Żurka w sądownictwie - pisze były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. - Życie pisze najciekawsze scenariusze - dodał.

Prawnicy: To sytuacja bez precedensu!

Sprawa sędziego Dariusza Łubowskiego wywołuje ogromne poruszenie w środowisku prawniczym.

Trudno nie zauważyć symboliki tej decyzji. Gdy z dnia na dzień usuwa się doświadczonego sędziego, który najwyraźniej przestał odpowiadać obecnej władzy politycznej, a na jego miejsce powołuje osobę „sprawdzoną” i – jak można rozumieć – darzoną zaufaniem, to pojawia się pytanie: czy chodzi o kompetencje, czy o lojalność? Bo jeśli kluczem do awansu w sądzie ma być to, czy ktoś podoba się władzy, to zaczynamy zbliżać się do standardów, które znamy raczej zza wschodniej granicy – tam, gdzie niezależność sądów jest hasłem, a nie zasadą. I to jest naprawdę zatrważające

– piszą "Prawnicy dla Polski".

"Sprawa represji jakie dotknęły Sędziego Dariusza Łubowskiego nie ma precedensu w historii polskiego sądownictwa" - pisze z kolei adwokat Adam Gomoła.

- Wpisuje się w obrzydliwe zakłamanie tych, którzy jeszcze niedawno z ustami pełnymi frazesów protestowali w "obronie praworządności". Jeżeli doznaliście tylu krzywd, jeżeli świeczki paliliście w obronie nizawisłego sądownictwa, to czemu teraz milczycie, gdy z powodu jednego orzeczenia, zapadłego nie po Waszej myśli, Wasz niedawny kolega jest publicznie i bez żenady deptany jak społeczny wyrzutek - dodał mec. Gomoła.

Sprawa represji jakie dotknęły Sędziego Dariusza Łubowskiego nie ma precedensu w historii polskiego sądownictwa. Wpisuje się w obrzydliwe zakłamanie tych, którzy jeszcze niedawno z ustami pełnymi frazesów protestowali w "obronie praworządności". Jeżeli doznaliście tylu krzywd, jeżeli świeczki paliliście w obronie nizawisłego sądownictwa, to czemu teraz milczycie, gdy z powodu jednego orzeczenia, zapadłego nie po Waszej myśli, Wasz niedawny kolega jest publicznie i bez żenady deptany jak społeczny wyrzutek.

– pisze adwokat Adam Gomoła.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane