Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Hennig-Kloska o możliwej utracie stanowiska: Premier chce, bym nadal pełniła funkcję ministra

- Premier Donald Tusk podtrzymuje wolę współpracy ze mną i chce bym dalej pełniła urząd ministra klimatu i środowiska -  oświadczyła w piątek Paulina Hennig-Kloska. Szefowa MKiŚ nie ma sobie nic do zarzucenia, jeśli chodzi o działania resortu i przekazała, ze w pracy "drogowskazem" dla niej jest m.in. legendarne już "100 konkretów" szefa Koalicji Obywatelskiej.

W ostatnich dniach kwietnia rozpocznie się posiedzenie Sejmu, na którym ma być rozpatrzony  wniosek o odwołanie minister środowiska Pauliny Hennig Kloski. Podpisali się pod nim głównie posłowie PiS i Konfederacji jednak może zyskać on szersze poparcie. 

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

O głosowaniu za odwołaniem szefowej MKiŚ mówili m.in. posłowie Polski 2050 i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Premier Donald Tusk stwierdził z kolei, że będzie to test lojalności. - Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy - oznajmił.

W piątek na antenie Radia Zet Hennig-Kloska została zapytana, czemu sama nie poda się do dymisji.

- Bo tego nie oczekują ani moje środowisko polityczne, ani moi koalicjanci, ani premier, który powołał mnie na ten urząd. Wręcz przeciwnie po naszych ostatnich rozmowach premier podtrzymuje wolę współpracy ze mną i chce bym dalej pełniła urząd ministra klimatu i środowiska -  powiedziała szefowa MKiŚ.

100 konkretów Tuska "drogowskazem"

Zapewniła, że jej resort "każdego dnia" realizuje "w sposób skuteczny" punkty umowy koalicyjnej. - Jesteśmy zaawansowani w realizacji tych umów i nawet te elementy, które czasami są kwestionowane znajdują się wprost w umowie koalicyjnej, w 100 Konkretach premiera Tuska, to jest dla nas drogowskaz - to, na co mówiliśmy się z wyborcami, a nie to, co mówi opozycja - stwierdziła.

"Nic nie wskazuje na to, by cokolwiek, jeżeli chodzi o skład rządu miało się zmienić. Pan premier systematycznie wszystkich ministrów rozlicza z realizacji zadań, które mamy powierzone umową koalicyjną [...]"

– oznajmiła.

Pytana o głosy przedstawicieli Polski 2050, że zagłosują za jej odwołaniem, Hennig-Kloska powiedziała, że klub nie przyszedł na spotkanie w jej ministerstwie, a zamiast tego dwójka posłów pojawiła się z kontrolą w jej resorcie. - Mojego zaproszenia nie przyjęli. Przyszli z kontrolą w wersji adekwatnej do tego, jak działa opozycja względem ministrów. Ja takiego postępowania nie rozumiem - oświadczyła. 

Z kolei pytana o głosy posłów PSL podkreśliła, że niedawno szef Ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz "zakomunikował", że jego klub będzie przeciwko jej odwołaniu, a z marszałkiem miała "bardzo dobrą rozmowę" Piotrem Zgorzelskim, podczas której "umówiła się na kawę". W poniedziałek. - To jest wersja właściwego dialogu i rozmowy koalicjantów - powiedziała.

Wniosek o odwołanie szefowej MKiŚ

Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z funkcji minister klimatu i środowiska, pod którym podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS, trafił do Sejmu pod koniec marca. Z przepisów wynika, że wniosek o odwołanie Hennig-Kloski musi być rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu, które zaplanowane jest w dniach 28-30 kwietnia.

We wniosku o odwołanie szefowej MKiŚ zarzucono jej m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, a także zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26 czy „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.

Źródło: niezalezna.pl, Radio Zet, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej