Kłótnie w Polsce 2050
Po unieważnieniu drugiej tury wyborów przewodniczącego Polski 2050 w ugrupowaniu narasta chaos, a media opisują coraz ostrzejsze spory wewnętrzne i rywalizację między partyjnymi frakcjami. Toczące się kłótnie potęgują niepewność co do przyszłości partii.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, jedna z kandydatek na nową przewodniczącą, zaproponowała nietypowe rozwiązanie w postaci wspólnego kierowania ugrupowaniem razem z Pauliną Hennig-Kloską. Propozycja ta została jednak odrzucona przez drugą kandydatkę, która wskazała, że statut Polski 2050 nie przewiduje takiego rozwiązania Ostatecznie Rada Krajowa zdecydowała o powtórzeniu drugiej tury wyborów, wyznaczając jej termin do 31 stycznia.
Szczegóły w tekście: Czy Polska 2050 dotrwa do wyborów? Wiceprzewodniczący klubu pisze dziś o "próbie puczu"!
Hołownia przyznaje: To jest wojna domowa
Dziś głos w sprawie dalszej przyszłości partii zabrał jej dotychczasowy lider - Szymon Hołownia. Polityk wskazał, iż w jego ocenie obecnie istnieją "dwie możliwości" na rozwiązanie konfliktu w ugrupowaniu.
Albo trzeba w tej sytuacji odłożyć proces wyborczy, zrestartować proces wyborczy, niektórzy w mojej partii mówią "no tak, ale są święte zasady demokracji, jak dokończymy proces wyborczy, to się skończy wojna". Nie. Ta wojna doprowadzi do kolejnej wojny
– oznajmił.
Dodał, że proces wyborczy musi zostać "zrestartowany". ponieważ "w czasie wojny nie robi się wyborów".
A w zwłaszcza w czasie wojny domowej, z którą mamy dzisiaj w tym ugrupowaniu do czynienia. Druga wersja jest taka, próbuję jakoś z kandydatkami nad tym pracować, doprowadzenie do tego, żeby kandydatki umówiły się na współprzewodniczenie tej partii
– podkreślił.
W jego opinii "decyzje, które dzisiaj podejmuje Rada Krajowa, doprowadzą do zniszczenia tego ugrupowania, to jest programowana samozagłada". W trakcie rozmowy padło także pytanie o to, czy Hołownia może opuścić założoną przez siebie partię.
Jeżeli będzie sytuacja, w której mamy do czynienia z prywatyzacją ugrupowania przez jedną z frakcji [...] nie widzę innego rozwiązania. Tak, opuszczę Polskę 2050, bo nie będzie to już Polska 2050 ani Szymona Hołowni, ani tych wartości, z którymi tę Polskę 2050 zakładałem
– oświadczył.