Posłowie Koalicji Obywatelskiej, z którymi rozmawiała "Rzeczpospolita", podkreślili, że nie chodzi im o likwidację systemu kaucyjnego w Polsce, lecz o rzeczową dyskusję na temat jego działania i możliwych udoskonaleń.
"Skarżą się na niego moi znajomi, piszą w tej sprawie do mnie wyborcy" - podkreśliła w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Dorota Łoboda. Wśród zastrzeżeń, które do niej docierają, wymieniła między innymi długie kolejki do automatów kaucyjnych, wygasanie bonów wydawanych za zwrócone opakowania, a także niejasności związane z samym obiegiem opłaty kaucyjnej.
Na początku sierpnia do Sejmu wpłynął projekt zgłoszony przez Konfederację, który zakłada całkowite zniesienie systemu kaucyjnego w Polsce.
Dyskusji o funkcjonowaniu systemu kaucyjnego domagają się także inni parlamentarzyści, w tym posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic oraz wspomniany już poseł Koalicji Obywatelskiej Robert Dowhan.
Dowhan przywołał w rozmowie z "Rzeczpospolitą" osobiste doświadczenie z wakacji w Międzyzdrojach. "Jeden z stojących pod kaucjomatem rozpoznał mnie i powiedział: Niech pan zobaczy, panie pośle, co z nami zrobiliście. Zamiast być z dziećmi nad morzem, stoimy w długiej kolejce z jakimiś workami" - opisał poseł reakcję jednego z mieszkańców, którą usłyszał osobiście podczas urlopu.
Być może dlatego poseł Dowhan napisał pełną emocji interpelację. "Wstyd mi, że takie prawo stanowimy" - te słowa skierował do ministra klimatu i środowiska, o czym pisaliśmy w Niezalezna.pl:
Co dalej z systemem kaucyjnym?
Rosnąca liczba głosów niezadowolenia docierających do posłów różnych ugrupowań wskazują, że temat funkcjonowania systemu kaucyjnego w Polsce najpewniej będzie w najbliższym czasie przedmiotem szerszej debaty parlamentarnej. Choć politycy koalicji rządzącej deklarują, że nie chcą likwidacji systemu, wyraźnie sygnalizują potrzebę jego usprawnienia - zarówno w zakresie infrastruktury technicznej, jak i przejrzystości zasad zwrotu kaucji dla konsumentów.