Ryszard Petru, od lat jedna z najbarwniejszych postaci polskiej polityki, od kilku tygodni nosi się z zamiarem założenia kolejnej nowe partii. W czerwcu mówił o stworzeniu "Konfederacji light".
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Razem a jednak osobno
W sukurs planom Petru w pewnym momencie przyszła Paulina Hennig-Kloska, liderka klubu Centrum, który oderwał się na początku roku od Polski 2050.
- Mamy pewien spór: czy to ma być bardziej partia o gospodarce, czy o gospodarce i środowisku; czy ma być - jak to nazywamy - „niebieska”, czy „niebiesko-zielona”. I ja zdecydowanie dążę oczywiście do tego, by ona się bardziej zazieleniła
- zadeklarowała Hennig-Kloska, która jest też ministrem klimatu i środowiska. Dodała, że powołanie partii to wspólny pomysł z Ryszardem Petru.
Patria Hennig-Kloski powstała. Przyjęła nazwę Unia Centrum i nie znalazło się w niej na razie miejsce dla Petru.
Sama minister klimatu i środowiska, pytana w weekend podczas konferencji ogłaszającej start Unii Centrum, stwierdziła, że były lider Nowoczesnej nie podpisał deklaracji programowej.
- Deklaruje współpracę z Unią Centrum, również nad wrześniową konwencją programową. Liczymy na jego duży wkład i na to się umówiliśmy w kwestiach gospodarczych
- powiedziała Paulina Hennig-Kloska.
Propozycje Petru. Oto, co chce zaproponować młodym
Co na to Petru? Ma chyba własną wizję polityczną.
- Chciałbym w ciągu dwóch najbliższych dwóch miesięcy zaproponować rozwiązanie znacznie szersze, niż wyłącznie ta formuła [Unii Centrum], które będzie bardzo wolnościowe, bardzo gospodarcze, takie trochę bezkompromisowe, jednocześnie bardzo mocne w przekazie, które nie tylko odbierze wyborców Konfederacji
- mówił dzisiaj w Radiu Zet Ryszard Petru.
- Mam nadzieję, że nasze drogi się połączą - dodał.
Petru stwierdził także, że "szuka formuły, w której można będzie samemu startować w wyborach".
A co z propozycjami programowymi? Tutaj Petru zszokował. Szczególnie "propozycjami" dla młodszej części polskiego społeczeństwa.
"Będę przygotowywał propozycje programowe, do których będę przekonywał koleżanki i kolegów i zobaczymy, jak na to zareagują, bo jednak ta różnica w podejściu może się sprowadzać do tego, że ja chcę bardzo postawić na formułę wolnościową. Hasło 'Konfederacja Light' nie było przypadkowe. Chodzi o to, żeby jednak uwzględnić oczekiwania młodych ludzi, te bardzo wolnościowe, ten pragmatyzm ekologiczny, zamiast ideologii ekologicznej, to jest bardzo ważne. W praktyce - to mam konkretne rzeczy. To jest na przykład przemysł drzewny..."
– wyliczał.
Dziennikarz prowadzący rozmowę zapytał o "konkretną rzecz dla młodych". "Co ma pan do zaoferowania młodym?" - brzmiało pytanie.
"Akurat mamy ustawę, ale to taka pierwsza z brzegu. Mogę dać przykład. Mamy ustawę w Sejmie, która nie znalazła się jeszcze w pierwszym czytaniu, depenalizacja posiadania marihuany w małych ilościach"
– rzucił Petru.
Później, tłumaczył, co przez to rozumie. "Depenalizacja po polsku mówiąc, to oznacza nie karanie za małe ilości. Tylko ustawę napisał klub Centrum".
Ale ta nowa partia Petru brzmi jak przepis na piękną kompromitację:
— Filip Zator (@zaypod138) July 14, 2026
- konkretna rzecz dla młodych ludzi?
- depenalizajca marihuany,
- no litości, wszyscy młodzi na to czekają,
- pyta pan co np to mówię co np,
- ale tą ustawę napisał klub centrum, nowa partia nie jest potrzebna… pic.twitter.com/aZs5n8zKev