Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Tomasz Sakiewicz: Tusk poświęcił Polskę dla własnej kariery. Ten człowiek jest bezwzględny

Za czasów PO-PSL strategia wojskowa zakładała, że w razie ataku ze wschodu linia obrony w Polsce miała być... na Wiśle. Oznaczałoby to oddanie bez walki wschodniej części kraju. - Przerażająca wizja, bo wiemy co by się stało. Przede wszystkim pacyfikacja ludności cywilnej, wymordowanie elit. Straty, które sięgałyby pewnie więcej niż po II wojnie światowej i podział państwa polskiego - mówił w TVP Info redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" Tomasz Sakiewicz.

Donald Tusk
Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

"Przed 2015 rokiem realna obrona naszego kraju miała być na Wiśle. To jest dokument, który został zatwierdzony przez ministra Bogdana Klicha w 2011 roku. Wówczas realna obrona Polski miała odbywać się na Wiśle. Więcej, przez dwa tygodnie miano bronić Polski, potem liczono na to, że wojska sojusznicze nas obronią" - powiedział dziś szef MON Mariusz Błaszczak. Jego słowa i fakt ujawnienia szokującego dokumentu wzbudziły ogromną dyskusję.

Obrona na Wiśle? "Los ludności byłby ponury"

W komentarzu dla TVP Info Tomasz Sakiewicz podkreślił, że w tej kwestii wypowiedział się dla "Gazety Polskiej" prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wywiad z wicepremierem już w najbliższym, środowym numerze.

Ta sprawa to stały element poruszany przez nasze media od czasów rządu Tuska. Myśmy jako pierwsi mówili o planach opuszczenia Polski przez polskie państwo do linii Wisły. Przerażająca wizja, bo wiemy co by się stało. Przede wszystkim pacyfikacja ludności cywilnej, wymordowanie elit. Straty, które sięgałyby pewnie więcej niż po II wojnie światowej i podział państwa polskiego. 

– podkreślił redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie".

"Los ludności byłby ponury i przerażający. Ta ludność byłaby skazana na śmierć, a ta która by przeżyła na cierpienia, na gwałty, na rabunki. Rosjanie chcieliby sobie zapewnić, że te tereny już do Polski nie wrócą" - zaznaczył.

Donald Tusk - człowiek bezwzględny

Sakiewicz dodał, że nie było zamiaru obrony wschodniej Polski. 

Mieli oddać te tereny, to wynika z dokumentów, ale też z widocznych działań. Jeżeli likwiduje się istotne jednostki wojskowe na wschód od Wisły, to wiadomo, że w dolinie Wisły żadnej obrony nie będzie. A mówienie, że niewielka zredukowana armia zorganizuje kontratak na rosyjską armię, to nawet dziecko nie jest w to w stanie uwierzyć. Polskę poświęcono. Być może oni nie wierzyli w wybuch wojny, ale jeśli nie wierzyli, to za głupotę się tak samo płaci, jak za zdradę.

– stwierdził.

Redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" zaznaczył, że Donald Tusk "poświęcił Polskę dla prywatnej kariery" i "za to go nagradzano".

Niemcy go nagrodzili po Smoleńsku, że zachował politykę resetu. Bo jeżeli Tusk zacząłby dopytywać, co tam się stało, dlaczego zginął nasz prezydent, to nie byłoby polityki resetu niezwykle korzystnej dla Niemiec. Tusk zrobił karierę, ale zostawił Polskę wypatroszoną kompletnie z sił bezpieczeństwa, z armii, narażoną na rosyjski atak. Trzeba uświadomić to tym nieszczęśnikom, którzy uważają, że Tusk cokolwiek dobrego przyniesie ze sobą. To wszystko może wrócić! Ten człowiek jest bezwzględny dla własnego kraju i zrobi wszystko dla własnej kariery

– podkreślił, dodając, że "to, co chciano zrobić Polsce, to jest prawie bez precedensu w historii Europy".

 



Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

 

#Donald Tusk #Tomasz Sakiewicz

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Moduł komentarzy jest w trakcie przebudowy.
Michał Kowalczyk
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo