"Braun i Tusk znakomicie się uzupełniają"
Przedstawiciele rządu koalicji 13 grudnia w ostatnim czasie publicznie wskazywali na możliwość delegalizacji partii Grzegorza Brauna "Konfederacja Korony Polskiej" w związku z jego kontrowersyjną aktywnością.
O postać Brauna oraz możliwą delegalizację jego partii był dziś pytany Marcin Horała, poseł PiS.
Nie zdelegalizowałbym Konfederacji Korony Polskiej dlatego, że niewątpliwie przydałoby to jej kolejne kilka procent poparcia. Pan Grzegorz Braun założy w związku z tym „Konfederację 2” Grzegorza Brauna, w pełni legalnie działającą partię, która w aurze prześladowania przez rząd Tuska będzie miała 15%
– oznajmił.
Dodał iż w jego opinii "Grzegorz Braun i Donald Tusk znakomicie nawzajem się uzupełniają i znakomicie nawzajem realizują swoje interesy"
Grzegorz Braun może wtedy chodzić w glorii i sławie tego najbardziej bezkompromisowego przeciwnika Tuska, a Donald Tusk spokojnie rządzić kolejną kadencję, bo jest wielu wyborców, którzy mając do wyboru Mateusza Morawieckiego i Donalda Tuska powiedzą: Mateusz Morawiecki, ale mając do wyboru Tuska i Brauna powiedzą: Donald Tusk
– podkreślił.
Polityk mówił też o tym, w jakim kierunku powinno pójść Prawo i Sprawiedliwość.
Jest w PiS-ie taka dyskusja programowa czy pewnego kierunku politycznego. Jedno stanowisko mówi, że cała scena polityczna przesunęła się na prawo. Donald Tusk przesuwa się na prawo. My tracimy głosy na rzecz Grzegorza Brauna czy Konfederacji. Więc też PiS powinno bardziej na prawo, bardziej zdecydowanie, bardziej radykalnie
– oznajmił.
Jego zdaniem PiS nie powinno zostawiać centrum "grzecznie Donaldowi Tuskowi i tak zwanych normalsów, których w Polsce jest jednak zdecydowana większość, zostawiać Donaldowi Tuskowi - tylko z Donaldem Tuskiem podjąć bój, punktować go za efekty jego rządzenia i przedstawiać naszą agendę programową odpowiadającą na potrzeby zwykłych ludzi, którzy właśnie niekoniecznie tak żyją na co dzień tymi ideologicznymi czy politycznymi sporami".
"Braun to spełnienie ich marzeń"
Publicysta "Gazety Polskiej Codziennie" Dawid Wildstein wskazał niedawno na łamach "Gazety Polskiej Codziennie", iż ostatnie wydarzenia związane z Braunem stanowią dowód na to, iż "gdyby nawet postać ta nie istniała w polskiej polityce, pseudoliberalny salon III RP musiałby ją sobie wymyślić".
Jest on bowiem spełnieniem ich marzeń, dowodem na prawdziwość ich tez, argumentem za ich wspaniałością, a w końcu idealną zasłoną dymną, za którą mogą ukrywać swoje przestępstwa i niszczenie państwa. Często się mówi, że Braun w polskiej polityce to głos Władimira Putina. Trudno odmówić temu stwierdzeniu racji, jednak w równej mierze przywódca Korony Polskiej jest głosem Donalda Tuska
– wskazywał Wildstein.