Jeszcze w tym roku na polskie tory wyjedzie 50 używanych niemieckich wagonów zamówionych przez PKP Intercity. Od Deutsche Bahn zakupiono 12 wagonów 1 klasy jak i 38 wagonów klasy drugiej. Wszystkie mogą kursować za granicę oraz z prędkością 200 km/h.
Według władz spółki, PKP Intercity decyduje się na tabor używany nie ze względów oszczędnościowych, lecz z konieczności - chodzić ma o szybkie wzmocnienie floty, zanim na tory trafią nowe pociągi produkowane w polskich zakładach.
Jak wyliczył pod koniec ubiegłego roku serwis RynekKolejowy.pl, zakup taboru z Niemiec opiewał na kwotę ok. 22 milionów euro.
Za transakcję skrytykował rządzących były premier Mateusz Morawiecki.
„Jak myślicie - dlaczego Polska kupuje niemiecki ,,złom", którego oni już nie chcą?”
- retorycznie pyta we wpisie na X.
Podnosi, że wagony zostały wyprodukowane 40 lat temu. „Takie rupiecie to nie tylko niski komfort dla pasażerów, ale także gigantyczne koszty utrzymania. Niemcy to wiedzą i dlatego pozbywają się tego szrotu” - wskazuje na nagraniu wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
Jak myślicie - dlaczego Polska kupuje niemiecki ,,złom", którego oni już nie chcą? 🇩🇪🤔Prawda jest gorsza, niż myśleliście. Zobaczcie sami. pic.twitter.com/klNQfZ4gfJ
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) January 23, 2026