W sobotni poranek, były premier Mateusz Morawiecki był gościem Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Pytany na start, dlaczego nie ma odwagi rzucić papierami (ws. członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości -red.), odparł: „Polaków nie interesują sprawy wewnętrzne w PiS. To jałowe, arcynudne. Polacy żyją realnymi problemami”.
Odnosząc się do nowej inicjatywy, mówił:
„stowarzyszenie Rozwój Plus jest spójne z działaniem PiS. Ono działa na polu eksperckim, merytorycznym, nie na polu politycznym. Będziemy je kontynuować. […] Zaglądam do naszego statutu i - w kontekście stowarzyszenia - nie widzę nic niespójnego z przepisami, z interesami partii”.
Przekazał, że w poniedziałek w tej sprawie odbędzie rozmowę w cztery oczy z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim.
Krytycznie odniósł się do poszerzenia grona kierownictwa partii:
„od początku biorę udział w spotkaniach kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Na początku przez pięć-siedem lat nic z tego kierownictwa nie wyciekało. Brał w tym udział pan prezes na czele komitetu, pani premier Beata Szydło, Mariusz Błaszczak, Joachim Brudziński, Piotr Gliński, Ryszard Terlecki, Marek Kuchciński… Kiedyś nic nie wyciekało z narad liderów PiS. Później parę osób dołączyło do tego grona. Być może takich, którym bardzo zależy na konfliktowaniu, jątrzeniu… Może warto, by wrócić do poprzedniego stanu”.
- Jestem i będę w PiS. Chcę przysłużyć się do tego, by odsunąć ten rząd od władzy - zadeklarował ponownie.
Jak przekonywał, „PiS musi mieć różne wrażliwości”. - Różne kanały dotarcia do wyborców. Stowarzyszenie Rozwój Plus właśnie ma działać bardzo szeroko na niwie współpracy z samorządowcami, przedsiębiorcami, z młodymi ludźmi; z tymi wszystkimi środowiskami, którym dziś nie jest po drodze z tym ostrym, radykalnym nurtem Prawa i Sprawiedliwości - wskazał Morawiecki.
- Jestem absolutnie spokojny o miejscach na listach dla członków stowarzyszenia Rozwój Plus - przyznał, pytany o ewentualne konsekwencje dla członków stowarzyszenia.
Deklarował ponadto, że „za rok o tej porze wciąż będzie w PiS”.
"Mamy ostatni moment na pobudkę"
Dzisiaj w mediach społecznościowych Mateusz Morawiecki odniósł się do wywiadu, którego udzielił stacji RMF FM. Podkreślił, że "dla większości Polaków wewnętrzna sprawy partyjne to tematy jałowe i arcynudne", a zadaniem polityków prawicy "nie jest zajmowanie się sobą, aby bycie twardą, merytoryczną opozycją".
"Polacy dziś żyją drożyzną, rosnącymi rachunkami i pytaniem, gdzie podziały się pieniądze z KPO, które już dawno powinny pracować dla naszej gospodarki. Dziś prawdziwym dramatem jest sytuacja młodych ludzi, którzy wysyłają dziesiątki CV i przez osiem czy dziewięć miesięcy nie dostają żadnej odpowiedzi, podczas gdy liczba osób bez pracy ciągle rośnie"
- wskazał były premier.
Zadeklarował, że założone przez niego stowarzyszenie Rozwój Plus "to nie nowa partia, ale merytoryczne zaplecze eksperckie, w pełni spójne z celami PiS". Dodał, że będzie do zaplecze współpracujące szeroko z różnymi grupami społecznymi, "by ratować kluczowe inicjatywy".
Powtórzył, że wokół inicjatywy stowarzyszenie "pojawiło się zbędne jątrzenie osób, którym zależy na konfliktowaniu naszego środowiska poprzez plotki i przecieki".
"Mamy ostatni moment na pobudkę. Jeśli nie uporządkujemy priorytetów, szajka Donalda Tuska otrzyma drugą szansę na zwijanie naszego państwa, a na to Polska nie może sobie pozwolić. Nie zajmujcie się Morawieckim. Zajmijcie się Polską"
- spuentował.
Dzisiaj rano w studiu @Rozmowa_RMF u redaktora @KZiemiec postawiłem sprawę jasno: media i warszawskie salony mogą żyć wewnętrznymi sprawami partyjnymi, ale dla większości Polaków to tematy jałowe i arcynudne. 🎙️
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) April 18, 2026
Naszym zadaniem nie jest zajmowanie się sobą, ale bycie… pic.twitter.com/bP9uqR7mTm