Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Kropiwnicki nie może spać spokojnie. KNF zajmie się jego wpisem na temat KGHM

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego przyjrzy się wczorajszemu wpisowi byłego wiceszefa MAP, Roberta Kropiwnickiego. Polityk na ponad 2 godziny przed oficjalnym raportem spółki, poinformował publicznie o zmianach w zarządzie KGHM Polska Miedź. Poskutkowało to nagłymi spadkami kursu akcji miedziowego giganta.

Wczoraj informowaliśmy o wpisie Roberta Kropiwnickiego, byłego wiceministra aktywów państwowych. Ponad dwie godziny przed oficjalnym raportem KGHM, poinformował o zmianach w zarządzie spółki. 

Rada Nadzorcza odwołała prezesa Andrzeja Szydłę i wiceprezesa Piotra Stryczka. Czynności prezesa wykonywać ma tymczasowo Remigiusz Paszkiewicz, członek Rady Nadzorczej KGHM.

Podana z wyprzedzeniem przez Kropiwnickiego informacja wpłynęła istotnie na kurs akcji KGHM Polska Miedź. Około godz. 10 w piątek kurs miedziowej spółki zaczął gwałtownie spadać, osiągając minimum po godz. 11, kiedy za jedną akcję płacono 333,5 zł, co jest ponad 10-procentowym spadkiem w stosunku do kursu odniesienia. Ostatecznie akcje KGHM zakończyły sesję na poziomie 332,10 zł, po spadku o 10,7 proc.

W sieci pojawiły się sugestie, że sprawą wpisu posła powinna zająć się prokuratura.

Sprawą zajmie się na razie Urząd Komisji Nadzoru Finansowego.

- Urząd KNF podejmuje działania mające na celu ocenę prawidłowości wykonania obowiązków informacyjnych ws. zmian w zarządzie KGHM SA, w tym czy nie doszło do naruszeń związanych z nieuprawnionym, wcześniejszym ujawnieniem informacji w tej sprawie

- przekazał w mediach społecznościowych rzecznik UKNF, Jacek Barszczewski.

Michał Czarnik, radca prawny, w serii wpisów przekazał, że "odwołanie prezesa spółki giełdowej jaką jest KGHM to klasyczny przykład informacji poufnej" i dostęp do niej mogą mieć osoby wskazane na specjalnej liście sporządzonej przez spółkę. Zadał pytanie, czy Kropiwnicki jest dopuszczony do informacji poufnych KGHM, twierdząc jednocześnie, że "to prawie na pewno niemożliwe".

"A jakie pan Robert Kropiwnicki może mieć z tego tytułu kłopoty? - no cóż ujawnianie poufnych informacji giełdowych to nie przelewki - unijne rozporządzenie MAR i ustawa o obrocie instrumentami finansowymi przewidują surową grzywnę a nawet zagrożenie karą do 4 lat pozbawienia wolności" - dodał Czarnik.

O sytuacji w KGHM i powiązaniach towarzysko-biznesowych wielokrotnie informował dziennikarz TV Republika i "Gazety Polskiej" Piotr Nisztor. Spółka zagroziła mu za to pozwem.


 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane