Spór o kontrasygnatę premiera
W pierwszej kolejności zakwestionowano normę prawną, która uzależnia skuteczność wyznaczenia przez prezydenta sędziego SN na przewodniczącego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN od podpisu Prezesa Rady Ministrów. Taka sytuacja ma kluczowe znaczenie w procedurze wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa SN – zwłaszcza wtedy, gdy urzędujący I prezes sam ubiega się o kolejną kadencję.
Skarga obejmuje także analogiczny wymóg kontrasygnaty przy wyborach przewodniczących zgromadzeń sędziów poszczególnych izb SN. Jak wskazano w komunikacie, właśnie z tego powodu od 3 września 2024 r. nieobsadzone pozostaje stanowisko prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
Ponadto Manowska zaskarżyła obowiązek kontrasygnaty w przypadku:
- powierzenia sędziemu SN kierowania Sądem Najwyższym po zwolnieniu stanowiska I prezesa,
- wyznaczania sędziów do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN,
- mianowania asesorów sądowych w sądach powszechnych i wojewódzkich sądach administracyjnych.
Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego wymóg kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów w obszarze wymiaru sprawiedliwości.https://t.co/Y46Cunt9Ad pic.twitter.com/t5wSUUc41H
— Sąd Najwyższy (@SN_RP_) January 23, 2026
„Premier nie udziela kontrasygnaty”
W rozmowie na antenie Telewizja Republika Małgorzata Manowska wskazała, że kluczowym problemem jest praktyka odmowy kontrasygnaty przez szefa rządu. Gdy bowiem I prezes SN kandyduje na kolejną kadencję, prezydent musi wyznaczyć innego sędziego do kierowania Zgromadzeniem Ogólnym. Ta decyzja wymaga kontrasygnaty premiera, której – zgodnie z dotychczasową praktyką – rząd nie udziela.
Jak zapowiedziała, nie zamierza uzależniać funkcjonowania Sądu Najwyższego od decyzji władzy wykonawczej. – Władza wykonawcza nie powinna blokować pracy sądów ani prerogatyw prezydenta – podkreślała.
Szersze tło sporu
Problem kontrasygnaty stał się szczególnie widoczny po wygaśnięciu we wrześniu 2024 r. kadencji prezesa Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Piotra Prusinowskiego. Zgromadzenie sędziów nie wyłoniło wówczas kandydatów na nowego prezesa, co – zgodnie z ustawą – otwierało drogę do powierzenia obowiązków przez prezydenta.
Ówczesny prezydent Andrzej Duda skierował stosowne postanowienie do premiera Donalda Tuska, jednak szef rządu odmówił kontrasygnaty, argumentując to sprzeciwem wobec tzw. neosędziów. W efekcie kierowanie izbą powierzano tymczasowo innym sędziom decyzjami I prezes SN.
Do kontrowersji doszło także latem 2024 r., gdy premier złożył – a następnie wycofał – kontrasygnatę pod postanowieniem prezydenta dotyczącym wyznaczenia sędziego Krzysztofa Wesołowskiego na przewodniczącego zgromadzenia Izby Cywilnej SN. Sam Tusk przyznał później, że podpis był „błędem”.
Skarga Małgorzaty Manowskiej do Trybunału Konstytucyjnego ma fundamentalne znaczenie dla ustrojowego podziału władz. Rozstrzygnięcie TK zdecyduje, czy kontrasygnata premiera może być narzędziem politycznej blokady wymiaru sprawiedliwości, czy też prerogatywy prezydenta w tym zakresie powinny być wykonywane bez ingerencji rządu.