Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Karol Nawrocki po "exposé" Sikorskiego. Zaczął od pochwał, a potem zmienił ton

Prezydent Karola Nawrocki po wysłuchaniu informacji szefa MSZ Radosława Sikorskiego na temat zadań polskiej dyplomacji na 2026 rok, odniósł się do nich na konferencji prasowej. Zaczął od pozytywów, ale powiedział też o tym, czego zabrakło.

Podczas konferencji prasowej w Sejmie bezpośrednio po wysłuchaniu tzw. exposé szefa polskiej dyplomacji Karol Nawrocki odniósł się do wypowiedzianych na sali plenarnej słów.

Zaczął od kilku pozytywów. - To dobra informacja dla Polek i Polaków - dla całej Rzeczypospolitej, że w kwestiach fundamentalnych i strategicznych polityka Prezydenta RP i MSZ jest na jednej stronie - powiedział prezydent odnosząc się do jednoznacznego zidentyfikowania przez Sikorskiego zagrożenia płynącego ze strony Federacji Rosyjskiej.

Dodał, że to "rodzaj kompatybilności pomiędzy Pałacem Prezydenckim a MSZ, czy stroną rządową, odnosi się także do postrzegania wielkiej szansy Polski, która będzie się realizować jeszcze w tym roku podczas posiedzenia G20. Musimy dołożyć wszelkich starań, aby obecność Polski w G20 była stała".

Nie zabrakło również uwag

- Cieszę się, że minister Sikorski przyznał, że Waszyngton, USA, NATO są strategicznym zobowiązaniem Polski; że Waszyngton jest naszym strategicznym partnerem. Dbam o relacje polsko-amerykańskie, które odnoszą się do gospodarki, ekonomii, rozwoju, a przede wszystkim bezpieczeństwa - przyznał Nawrocki.

Odniósł się również do kwestii, których brakowało w tym wystąpieniu. - Zabrakło mi w wystąpieniu ministra Sikorskiego nieco więcej asertywności w stosunku do Komisji Europejskiej. Chciałbym większego wsparcia rządu w naprawie jej działalności. Nie ma wątpliwości, że Polska jest i pozostanie w UE. Minister Sikorski zaprojektował problem polexitu, który rozkładał na czynniki pierwsze - ale takiego problemu dziś nie ma - zaznaczył prezydent.

Nawrocki wytknął Sikorskiemu długi czas, który w przemowie zajęły mu zarzuty ewentualnego wyjścia Polski z UE, określając to jako wymyślony problem. Skrytykował także "rozkładanie go na czynniki pierwsze" z laboratoryjną precyzją.

Zwrócił także uwagę na brak szerszego odniesienia się do regionalnych formatów, których Polska jest liderem jak np. Trójmorze.

- Z zawodem spostrzegłem, że minister Sikorski nie odniósł się do mojej propozycji, którą złożyłem prezydentowi Niemiec, odnoszącej się do spłaty reparacji. Gdyby Niemcy zaczęły spłacać reparacje, choćby w samym sprzęcie, to może dzisiaj nie musielibyśmy rozmawiać o programie SAFE, bo kwestie militarne i wojskowe spłacałyby się z tego, co Niemcy są zobowiązane zapłacić - przypomniał prezydent.

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane