Sprawa afery Zondacrypto nabrała tempa po kolejnych medialnych publikacjach i akcji prokuratury, która doprowadziła do aresztowania prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Wiadomo też, że zarzuty usłyszał Przemysław Kral i współpracuje on z prokuraturą z pomocą Romana Giertycha, który jest jego obrońcą.
Mateusz Morawiecki, były premier a obecnie szef klubu Rozwój Plus, w piątek powiedział, że jego klub postuluje utworzenie sejmowej komisji śledczej, która miałaby zająć się sprawą giełdy kryptowalut Zondacrypto. Co na to Prawo i Sprawiedliwość?
- Jeżeli chodzi o tę propozycję, mamy swoją. Jutro nasz lider, premier Jarosław Kaczyński, przedstawi takie rozwiązanie, rozwiązanie tej sprawy. Konkretnej sprawy - afery Donalda Tuska, afery Zondycrypto. Uważamy, że ta sprawa powinna być do spodu wyjaśniona - powiedział Rafał Bochenek.
Polacy powinni w sposób obiektywny poznać na czym polegał ten mechanizm. Dlatego jutro nasz lider, premier Jarosław Kaczyński zaproponuje bardzo dobre, konstruktywne rozwiązanie w tej sprawie. My nie będziemy się bawić w spektakle polityczne, w komisje śledcze, na których powołanie nie ma w ogóle żadnych szans. To jest tylko i wyłącznie próba zwrócenia na siebie uwagi
– stwierdził rzecznik PiS.
- My jako odpowiedzialna opozycja zaproponujemy rozwiązanie, które pozwoli na to, że to eksperci, ludzie, którzy znają się na tym rynku, będą mogli przy otwartej kurtynie rozstrzygnąć wszystkie meandry i zawiłości tej afery Donalda Tuska - zapowiedział Rafał Bochenek, stwierdzając przy tym:
"Widzimy, jak kończą się komisje śledcze. Nie ma żadnego efektu ich prac. Pieniądze na to są łożone gigantyczne, bo sama komisja do spraw Pegasusa, jeżeli mnie pamięć nie myli, kosztowała prawie 6 milionów złotych. […] My nie chcemy w czymś takim uczestniczyć. Trzeba mieć mało rozeznania politycznego i doświadczenia, wyczucia politycznego, że tak naprawdę byłaby to świetna arena dla Donalda Tuska i większości rządzącej do tego, żeby próbować przerzucić całą odpowiedzialność na opozycję, a nie wyjaśnić tę sprawę"