Szef resortu sprawiedliwości i Prokurator Generalny - Waldemar Żurek poinformował, że dwoje sędziów Trybunału Konstytucyjnego Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek złożyli do Prokuratora Generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę wybranych 13 marca 2026 r. przez Sejm RP sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej, Marcina Dziurdy i Macieja Taborowskiego. Chodzi o rzekome niedopuszczanie ich do pracy. Ta czwórka wymienionych nie złożyła ślubowania wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
Wspomniane zawiadomienie do prokuratury było tematem wieczornej rozmowy w Telewizji Republika, której gościem był europoseł PiS Patryk Jaki. Jak stwierdził, Trybunał Konstytucyjny ma być - zgodnie z planem rządzących - kolejną instytucją po prokuraturze, sądach czy telewizji publicznej, która zostanie przejęte siłowo.
"W świecie zachodu jesteśmy jedynym państwem - przez Tuska, w którym można doświadczyć tego typu działalności"
– powiedział.
Polityk wskazał również trzy powody, dla których rządowi tak zależy na tej TK. Pierwszy z nich dotyczy głowy państwa. - To jest ich sposób na to, aby przełamywać weto prezydenta Nawrockiego. Oni chcą unieważnić w ten sposób prezydenta Nawrockiego dlatego, że jak będą mieć swój Trybunał, z tymi tam swoimi ludźmi, już widać jaki jest ich poziom niezależności, przecież to widać [...] to oni będą orzekali regularnie, że to, co na przykład robi prezent Nawrocki, jest niezgodne z prawem - stwierdził.
"W ten sposób będą obchodzili te weta, czyli będą rządzili wbrew decyzji demokratycznej większości Polaków"
– podkreślił.
Druga kwestia związana jest z podporządkowywaniem Polski Unii Europejskiej. - Polski Trybunał Konstytucyjny był najważniejszą przeszkodą w Europie dla rozszerzającego swoje władztwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. To od polskiego Trybunału Konstytucyjnego zaczęła się cała debata dotycząca tego, że nie ma czegoś takiego jak pierwszeństwo prawa europejskiego nad prawem krajowym. I to jest sól w oku tej całej niemiecko-brukselskiej organizacji - powiedział
"Dlatego, moim zdaniem, oni naciskają na Tuska, żeby zrobił coś z tym Trybunałem Konstytucyjnym, żeby skończył wreszcie to orzecznictwo, które pokazuje, że konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczpospolitej, bo za tym idą inne państwa, inne przykłady"
– wskazał.
Trzecia sprawa dotyczy szkodliwej polityki ekologicznej. - Mamy ciągle nie opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który wywala Zielony Ład w powietrze. No i oni chcą przejąć Trybunał Konstytucyjny, żeby unieważnić ten wyrok, bo oni wiedzą, że jeżeli my dojdziemy do władzy po prostu opublikujemy wyroki Trybunału Konstytucyjnego, a jak wywróci się ETS w Polsce, to się wywróci w całej Unii Europejskiej - stwierdził
"Oni [rządzący] ludziom opowiadają, że tu chodzi o prawo, że tam chodzi im tylko o konstytucję i tak dalej, ale tak naprawdę to w ogóle nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Chodzi im o to, żeby obalać weta prezydenta Nawrockiego, jego prawo, jego prerogatywy, które otrzymał w demokratycznych wyborach. Chodzi o to, żeby nie opublikować wyroku Trybunału, dotyczącego ETS-u. I chodzi o to, żeby zniszczyć tą linię orzeczniczą, że konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej - prawo europejskie ma być najwyższym prawem. I dlatego my nie powinniśmy się na to zgodzić, dlatego powinniśmy śledzić co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym, bo to jest kwestia naprawdę suwerenności naszego państwa"
– skwitował.