Premier Donald Tusk poinformował wczoraj, że otrzymał od szefa CIA Johna Ratcliffa "dość precyzyjny raport" dotyczący możliwych wydarzeń w najbliższych miesiącach. Jak zaznaczył po spotkaniu premierów państw Grupy Wyszehradzkiej w Bratysławie, Polska i Europa muszą być przygotowane na różne scenariusze - nie tylko związane z wojną rosyjsko-ukraińską, ale również z sytuacją na wschodniej flance Unii Europejskiej.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Do słów premiera odniósł się Mateusz Morawiecki, szef stowarzyszenia Rozwój Plus. Były szef rządu wezwał Donalda Tuska do przedstawienia najważniejszym siłom politycznym informacji o rzeczywistym poziomie zagrożenia oraz stanie przygotowania państwa.
Jeżeli premier Rzeczypospolitej Polskiej otrzymuje precyzyjny raport od szefa CIA, jak powiedział obecny premier, to należy zareagować z ogromną powagą. Nie może być tak, że premier stara się wzbudzić w polskim społeczeństwie poczucie strachu, lęku i chaosu, a jednocześnie nie przekazuje informacji o tym, jakie zagrożenia dla Polski rzeczywiście istnieją
– powiedział.
Morawiecki wezwał Tuska "do zwołania spotkania szefów klubów parlamentarnych i poinformowania wszystkich poważnych sił politycznych o rzeczywistym stanie zagrożenia dla państwa polskiego".
Wzywam także do ujawnienia poziomu przygotowania państwa w związku z zagrożeniami, o których premier uzyskał informacje. Szanowni Państwo, opinia publiczna ma nie tylko prawo, ale również powinna wiedzieć, czy rzeczywiście chronione są wszystkie najważniejsze obiekty infrastruktury krytycznej. Czy odpowiednio zabezpieczone są kolej, sieci telekomunikacyjne i energetyczne, cała nasza infrastruktura gazowa, a także kluczowe drogi i szlaki służące do przemieszczania wojsk? Gdzie jest państwo polskie, które ma zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa wszystkim elementom naszej infrastruktury?
– podkreślił.
Przypomniał, że "kiedy w październiku i listopadzie 2021 roku otrzymał podobne informacje od szefowej amerykańskich służb specjalnych, zaordynował odpowiednie działania".
Rozpocząłem ofensywę dyplomatyczną i udałem się do kilkunastu stolic państw europejskich. Rozmawiałem z ponad 20 premierami i prezydentami, aby uświadamiać im, jakie zagrożenie dla Rzeczypospolitej Polskiej i wschodniej flanki NATO istnieje. Tamto zagrożenie rzeczywiście zmaterializowało się po trzech–czterech miesiącach. Premier nie może rzucać słów na wiatr. Musi być odpowiedzialny za swoje słowa. Jeżeli premier wzbudza poczucie lęku i chaosu, to służy siłom skrajnym, podsyca różnego rodzaju obawy, teorie spiskowe i konspiracyjne. Akty sabotażu rzeczywiście mogą nam grozić, ale wszystkie siły parlamentarne powinny zostać o tym poinformowane
– wskazał Morawiecki.
Jego zdaniem "Polacy mają prawo wiedzieć, czy państwo polskie jest przygotowane na potencjalne akty sabotażu".
Nasza formacja polityczna, Rozwój Plus, chce poważnej polityki i powagi państwa polskiego w obliczu tego, co może nam potencjalnie grozić. Nie chcemy, aby premier wzbudzał jedynie chaos po to, by zbijać na tym dodatkowe punkty polityczne. To jest niepoważna polityka. Przed nią brońmy Rzeczypospolitej. Domagamy się poinformowania wszystkich klubów parlamentarnych o tym, co rzeczywiście stoi za groźbami, o których został poinformowany obecny premier
– podsumował.