Protest rolników we Wrocławiu
Dziś we Wrocławiu został zorganizowany protest rolników. W godzinach rannych rolnicy przyjechali ciągnikami na parking Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Rolnicy wręczyli petycję wicewojewodzie dolnośląskiemu Arturowi Jurkowskiemu. Następnie przemieścili się w stronę ul. Widok, pod Biuro Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu.
Protest zorganizowała NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarności. W manifestacji wzięli udział także Klubowicze Gazety Polskiej z Wrocławia. Demonstranci zwracają uwagę na kryzys w polskim rolnictwie i brak polityki ochrony europejskiego rolnictwa przez KE przy ciągle zwiększanych kosztach produkcji. Rolnicy akcentują też wysokie koszty energii oraz „niszczenie gospodarki przez programy klimatyczne, takie jak Zielony Ład”.
Zalewska: "Obywatele muszą być zapalnikiem"
Na proteście pojawiła się europosłanka PiS Anna Zalewska. W rozmowie z reporterem TV Republika podkreśliła, iż "mamy do czynienia z absolutnie zideologizowanym, totalitarnym systemem łupienia Europejczyków".
Te wszystkie wskaźniki, procenty, emisje są tylko i wyłącznie algorytmami, które są niemożliwe do zrealizowania przez obywateli. Solidarność wie, że stoimy nad przepaścią a także widzi, że w Unii Europejskiej mamy turbo-doładowanie. Do 2040 r. ma być obniżona emisja dwutlenku węgla aż o 90 proc.
– oznajmiła.
Nadmieniła też, że z poziomiu PE doskonale widać, że "wszyscy grają w jakąś grę – szukają mniejszych lub większych kompromisów, kupują się i sprzedają na niekorzyść obywateli"
To właśnie obywatele muszą być tym zapalnikiem, który spowoduje, że rozsadzimy ten niedobry, ideologiczny system oparty o kupowanie uprawnień do emitowania dwutlenku węgla
– powiedziała.
Przypomniała także, iż "Komisja Europejska przy cichej zgodzie polskiego rządu zdecydowała, że umowa UE-Mercosur to będzie umowa tymczasowa".