Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Seria fałszywych alarmów. Prezydent o Kierwińskim i Żurku: "W normalnym państwie podaliby się do dymisji"

- W każdym normalnym państwie po tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach, tygodniach, miesiącach, ministrowie, czy minister sprawiedliwości czy spraw wewnętrznych, po prostu podaliby się do dymisji - powiedział prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa skomentowała w ten sposób serię fałszywych alarmów, które były wymierzone m.in. w jego rodzinę.

Autor:

Seria fałszywych alarmów 

23 maja wieczorem służby, po otrzymaniu fałszywego zgłoszenia, siłowo weszły do mieszkania w Gdańsku należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego. Incydent wywołał duże poruszenie opinii publicznej. Podobne nieprawdziwe alarmy dotknęły również inne znane osoby.

Policja interweniowała m.in. w mieszkaniu prezesa TV Republika po zgłoszeniu o rzekomym zagrożeniu życia osoby nieletniej. Okazało się ono bezpodstawne, a podczas działań kajdankami zakuto asystentkę szefa stacji.

Funkcjonariusze pojawili się także przy posesji Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. Jak przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek, zgłoszenie dotyczyło rzekomego podłożenia ładunków wybuchowych w ogrodzie na terenie nieruchomości prezesa partii.

Do tej pory tylko jedno zgłoszenie stało się powodem postawienia zarzutów dwóm z zatrzymanych i tymczasowo aresztowanych mężczyzn. W mediach pojawiła się informacja także o trzecim zatrzymanym w tej sprawie. W środę rzecznik Komendanta Głównego Policji, podinsp. Robert Opas przekazał, że osoba ta nie jest zatrzymana do śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. 

Prezydent o Kierwińskim i Żurku: W każdym normalnym państwie podaliby się do dymisji

O serię fałszywych alarmów został dziś zapytany prezydent Karol Nawrocki. Głowa państwa podkreśliła, że "w każdym normalnym państwie po tym, co wydarzyło się w ostatnich dniach, tygodniach, miesiącach, ministrowie, czy minister sprawiedliwości czy spraw wewnętrznych, po prostu podaliby się do dymisji". Dodał, iż "tego wymaga pewna etyka pracy w polityce".

Jeśli 20-letni "Batmanik" potrafił zdestabilizować funkcjonowanie państwa polskiego na cały tydzień, w momencie gdy poważne zagrożenia są za naszą wschodnią granicą, jeżeli z jednej strony minister sprawiedliwości ściga w stanie Waszyngton byłego posła, wypuszczając jednocześnie z więzienia 20-letniego "Batmanika", jeśli widzimy, co dzieje się wokół fałszywych alarmów, to chyba cała opinia publiczna oczekuje, że tacy politycy poddadzą się pewnej społecznej weryfikacji. Coś nie działa

– oznajmił.

Autor:

Źródło: 300polityka.pl, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polityka