W ubiegłym tygodniu doszło do wymiany zdań na temat Zbigniewa Ziobry między politykami PiS - Ryszardem Terleckim oraz Sebastianem Kaletą. Nie zabrakło ostrych słów, a spór przeniósł się do mediów społecznościowych, wywołując komentarze licznych i wpływowych polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Na tę sytuację zdecydowanie zareagował prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
"Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość"
- przekazał Jarosław Kaczyński. Jak dodał, "takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS".
O całej sytuacji, która wybuchła w minionym tygodniu, pytany był dziś w Radiu Zet Adam Bielan, europoseł PiS.
Przyznał, że w piątek rozmawiał o tym z Jarosławem Kaczyńskim.
- Nie był zadowolony. Po stosunkowo dobrym tygodniu dla nas, kiedy byliśmy w ofensywie, to, co wydarzyło się w piątek wszystko zaburzyło i uwaga z problemów obecnego rządu została przekierowana na wewnętrzne dyskusje w PiS
- wskazał.
Ocenił, że tego typu "okładanie się cepami" "zdarza się w partiach", ale trzeba to jak najszybciej przerwać i liczy, że udało się to zrobić prezesowi partii.
Bielan przekazał, że w ciągu kilku, kilkunastu odbędzie się posiedzenie władz PiS.
Podkreślił, że polityków Prawa i Sprawiedliwości łączy więcej niż pozornie się wydaje.
- Łączy nas wspólny cel – odebranie władzy temu fatalnemu rządowi i jak najlepsze rządzenie dla Polski. Sądzę, że znacznie więcej wciąż nas łączy, niż różni
- powiedział europoseł.
Przyznał jednocześnie, że "PiS jest formacją bardzo szeroką, jest pełna osób bardzo ambitnych, czasem nawet nadambitnych i zarządzanie taką grupą ludzi jest dość trudne".
W dużej mierze [powodem konfliktów] są ambicje personalne, też różnice programowe, dotyczące kierunku działania PiS – czy przekaz polityczny radykalizować, czy budować ofertę dla wyborców bardziej umiarkowanych, którzy za chwilę odejdą z koalicji rządowej. (…) Radykalizacja naszego przekazu w ciągu ostatnich miesięcy po wyborach prezydenckich przyniosła przede wszystkim wzrost poparcia dla Konfederacji i Konfederacji Grzegorza Brauna. Tego już próbowaliśmy. Próbowanie wciąż tego samego nie sprawi, że wynik będzie inny
- powiedział Adam Bielan w Radiu Zet.