Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polityka

Będą ścigać za książki? Policję interesuje akcja muzeum, którym kierował Karol Nawrocki

Policja w Gdańsku rozsyła pisma do osób, które brały udział w promocji Muzeum II Wojny Światowej - poinformował Krzysztof Puternicki. Dziennikarz Telewizji Republika wyjaśnił, że chodzi o akcję z 2020 roku, w której można było otrzymać maseczkę i książkowe publikacje.

Krzysztof Puternicki opublikował pismo policji, które trafiło na maila wielu osób biorących udział w akcji promocyjnej "Maska-Książka". W nagłówku nie ma konkretnych danych osób, do których kierowane jest prośba gdańskiej komendy.

Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją w ramach postępowania przygotowawczego prowadzonego na zlecenie Prokuratury Rejonowej Gdańsk- Śródmieście, wysłali na maile uczestników akcji pytanie: "Czy w kwietniu 2020 roku w ramach akcji Maska-Książka" organizowanej przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku otrzymał/a Pan/i katalog wystawy głównej Muzeum - bogato ilustrowaną pozycja odnoszącą się do eksponatów prezentowanych w Muzeum?".

Chodzi o promowaną wówczas przed lokalne media i resort kultury promocję, w ramach której po wypełnieniu ankiety na stronie internetowej od muzeum można było otrzymać maseczkę antycovidową i książkowe publikacje. Śledczy są zainteresowani jednak tylko książkami, które mogli otrzymać chętni.

Dziennikarz przypuszcza, że może chodzić o działania związane z próbą przypisania niegospodarności ówczesnej dyrekcji w trakcie pandemii. Muzeum II Wojny Światowej kierował wtedy Karol Nawrocki, obecny prezydent Polski.

Robi się coraz ciekawiej

Podkreślono, że "brak odpowiedzi może skutkować koniecznością wezwania Pana/Pani w charakterze świadka, w celu ustalenia okoliczności nabycia katalogu". "Ciekawe, że pismo dostają uczestnicy akcji, bez wskazania danych osobowych. To sugeruje, że w trakcie postępowania nie ustalono nic poza adresem mailowym, co budzi brak podstawy prawnej do rygoru wezwania i pozostaje zwykłą prośbą" - zwrócił uwagę Puternicki.

Natomiast jeszcze ciekawsza jest osoba prowadząca to dochodzenie. Jest to oficer nagrodzony za współpracę i służbę przez Prezydent Dulkiewicz w lipcu 2024, czyli w roku rozpoczęcia śledztwa, które w ostatnich dniach rusza „w końcu” z kopyta. Ciekawa koincydencja, biorąc pod uwagę trwający atak na Pana Prezydenta. Wszystko wygląda na to, że szuka się czegokolwiek, a za chwilę usłyszymy, że monitoringi w Gdańsku uchwyciły Karola Nawrockiego 10 lat temu, gdy przechodził przez ulicę na żółtym świetle

- dodał dziennikarz.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane