Policja u mężczyzny, który dzwonił na 112 ws. Ziobry
Prokurator wydał wczoraj postanowienie o poszukiwaniu byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, listem gończym. List gończy z wizerunkiem i danymi posła PiS został opublikowany na stronie Komendy Stołecznej Policji. Wczoraj wieczorem w TV Republika poseł Jan Kanthak sugerował, żeby dzwonić na wskazane numery i przekazywać, że Zbigniew Ziobro jest na Węgrzech, gdzie - jak powszechnie wiadomo - uzyskał azyl polityczny.
Na liście gończym za Zbigniewem Ziobro podano numer do wydziału zajmującego się poszukiwaniem osób z listów gończych oraz numer 112 wraz z notatką, że każdy, kto posiada informacje o miejscu przebywania osoby poszukiwanej, powinien zgłosić je pod jednym z tych numerów.
Mieszkaniec Łodzi zadzwonił na 112, aby poinformować, że Ziobro znajduje się na Węgrzech. Niedługo później zjawili się u niego policjanci. Mężczyzna zamieścił w sieci wpis, w któym dokładnie zrelacjonował przebieg całego zdarzenia.
Został opublikowany list gończy za Zbigniewem Ziobrą. Część ludzi tej postaci szczerze nie cierpi, część szczerze szanuje. Tutaj nie to jest ważne. Państwo polskie, Prokuratura Krajowa dokładnie zna miejsce pobytu ów podejrzanego. Przebywa na Węgrzech, ma azyl polityczny. Czy to dobrze czy źle, nieistotne. Mimo to powstaje list gończy, w którym jako równoważny telefon kontaktowy jest załączony numer alarmowy, który do tej pory służyć miał zapewnieniu nam zdrowia i bezpieczeństwa. Zadzwoniłem więc na 112. Chciałem usłyszeć, jaka jest procedura prawna takiego zgłoszenia w sytuacji, kiedy ono na dobrą sprawę może być przedstawione przez większość obywateli posiadających choć szczątkowe rozeznanie w bieżącej polityce. Podając informacje o miejscu pobytu ministra Ziobry usłyszałem, że stroje sobie żarty i blokuję numer alarmowy, a jest to wykroczenie. Po godzinie zastukali do drzwi dwaj policjanci i w atmosferze odbiegającej od kulturalnej, wręczyli mi pouczenie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia. Wykroczenia, które powstało na kanwie dokładnej instrukcji postępowania zawartej w liście gończym. Tym samym same służby porządkowe przyznają, że ten list nie ma służyć szukaniu kogokolwiek, tylko kampanii politycznej
– czytamy.
Czy dzwoniliście już na 112 w sprawie tego, że wiecie gdzie przybywa Pan Zbigniew Ziobro? Ponoć jak ktoś zadzwoni, to odwiedza Go policja, a przecież w liście gończym proszono Polaków, żeby dzwonili na ten numer. Państwo totalitarnego bezprawia!
— Andrzej Eisler (@EislerAndrzej) February 7, 2026
Zadzwoniłem pod nr 112 chcąc poinformować policję że Pan Ziobro przebywa w Budapeszcie a pani straszy mnie sądem za blokowanie Lini głupotami.
— Andrzej Sokolowski (@AndrzejSokolow5) February 7, 2026
News @RepublikaTV: mieszkaniec Łodzi zadzwonił wczoraj na 112 z informacją że wie gdzie przebywa Zbigniew Ziobro. Dziś rano wszedł do jego mieszkania oddział policji strasząc go konsekwencjami karnymi blokowania numeru alarmowego (mimo że list gończy wzywa do tego). Kuriozum 🤯 pic.twitter.com/DRdeBeMrZK
— Tomasz Kalinowski (@kalinowski__) February 7, 2026