Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Dzisiaj prezes Prawa i Sprawiedliwości przedstawił projekt partii na wyjaśnienia afery Zondacrypto.
- Mamy do czynienia z czymś, co jest stałą praktyką tego rządu, tej formacji, która dzisiaj rządzi - sama w sprawę jest zamieszania, a z drugiej strony próbuje to zrzucić na innych. Przypomnijmy pewne fakty - po pierwsze, ta sprawa i fakt, że mamy tu do czynienia z nadużyciem na wielką skalę, był - podobnie jak w przypadku Amber Gold - znany [władzy] od dłuższego czasu. (…) Teraz też wiedzieli, przynajmniej od grudnia [2025], wydaje się że wcześniej, ale nie zrobiono nic - nie ostrzeżono tych, którzy chcieli w to inwestować i byli narażeni na to, że stracą pieniądze
- mówił Jarosław Kaczyński. Dodał, że śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się w dopiero w kwietniu 2026 r., a prokurator, któremu powierzono to śledztwo, niemal od razu pojechał na wakacje, co spowodowało dalszą zwłokę.
- Obrońcą i to podobno pro bono pana Krala stał się "mecenas" Giertych, człowiek nie tylko bardzo bliski władzy, ale i znacząca część tej ekipy władzy, człowiek blisko współpracujący z Donaldem Tuskiem, nawet w wymiarze osobistym. On broni nie ludzi oszukanych, ale oszustów. To sytuacja bardzo charakterystyczna, bardzo emblematyczna dla tego stanu, który jest w tej, ale i innych sprawach. Mieliśmy takie zdarzenia, gdy Tusk [fotografował się] z koszulką z reklamą tej firmy i wiele innych drobnych zdarzeń, które pokazywały, że istniał jakieś związki, a oskarżenia padają w inną stronę. Są pogróżki m.in. ze strony Giertycha, co to nie zostanie pokazane jeśli chodzi o zaangażowanie ludzi związanych z nasza formacją. Nic nie będzie. Jak to zwykle w ich wypadku, a sytuacja jest konieczna do wyjaśnienia. Trzeba uczynić coś poważnego, żeby to kolejne wielkie nadużycie nie zostało jak zwykle uznane po krótkim czasie za niebyłe w praktyce społecznej - wskazał Kaczyński.
Prezes PiS przedstawił propozycję powołania komisji zaufania publicznego.
- Uważamy, że ta propozycja komisji zaufania publicznego, złożonej z ekspertów, nie polityków, mająca mniej więcej takie uprawnienia, jak komisja badająca warszawską aferę reprywatyzacyjną, a więc prawo do przesłuchań, wzywania, w razie braku odzewu - korzystania z pomocy organów ścigania, w szczególności policji, prawo do przekazywania wniosków do prokuratory,i w końcu - w możliwym zakresie doprowadzenie do tego, by te osoby, które poniosły straty, otrzymywały odszkodowania, to jest dużo lepsze rozwiązanie, niż to, które zostało zaproponowane
- ocenił.
- Złożymy projekt ustawy, będziemy namawiali innych i sprawdzali, kto chce dojść do prawdy, a kto nie chce, bo w ten czy inny sposób był z tym przedsięwzięciem związany - dodał Jarosław Kaczyński.
Komisja ma być złożona z 15 ekspertów.
Składamy projekt ustawy powołującej Komisję Zaufania Publicznego – apolityczny organ, który ma wyjaśnić do dna największą aferę rządu Donalda Tuska - aferę ZondaCrypto.
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) September 1, 2026
Komisje śledcze w obecnym układzie parlamentarnym zamieniły się w polityczny show: awantury, konferencje,…