„Postępowa” demokracja
Odpryskiem tzw. afery Fillona, czyli fikcyjnego zatrudniania członków rodziny na stanowiskach asystentów parlamentarnych, jest praca nowego parlamentu nad ustawą o „moralizacji życia publicznego”.
Odpryskiem tzw. afery Fillona, czyli fikcyjnego zatrudniania członków rodziny na stanowiskach asystentów parlamentarnych, jest praca nowego parlamentu nad ustawą o „moralizacji życia publicznego”.
Geopolityka światowa, przypominająca zwykle wielki statek, zmieniający położenie bardzo powoli i sporadycznie wykonujący szybkie manewry, w ostatnich czasach przekształciła się, stając się zwinną, szybką żaglówką, dokonującą w globalnych regatach zaskakujących zwrotów.
Rosjanie o niejasnych powiązaniach chcą położyć łapę na znajdującej się w upadłości mennicy metali szlachetnych w Radzyminie.
Mijają dwa lata od zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na urząd Prezydenta RP. Ocena tej kadencji musi się dokonywać przez porównanie z poprzednikiem. Nie będzie więc zaskoczeniem, że po katastrofalnej kadencji Bronisława Komorowskiego ocena dwulatki Andrzeja Dudy musi wypadać pozytywnie – na szkolną czwórkę.
Przykro jest powtarzać knajackie wynurzenia upadłych polityków PO i jej ludzi żerujących na spółkach skarbu państwa. Jednak dialog Radosława Sikorskiego i Jacka Krawca warty jest uwagi nie tylko dlatego, że pokazuje poziom tej formacji. Językowy, intelektualny, moralny.
Na taśmach z Sowy i Przyjaciół pojawił się komplement pod adresem Grzegorza Schetyny. Według Radosława Sikorskiego lider PO „ma knajacki styl lwowskiego żulika”. Na pierwszy rzut oka wydać się może, że coś jest na rzeczy. Styl Schetyny w porównaniu z salonowym bufonem Sikorskim denerwuje odrobinę mniej.
Pełnia lata – urlopy dorosłych, wakacje dzieci, szaleństwa młodości. Wypoczynkowa idylla sprzyja pokusom wydatków, z którymi nie poradzi sobie portfel. Są pożyczki... Ale szczególnie młodzi powinni wziąć zimny prysznic, zanim zdecydują się na kredyt. Pierwszy krok w chmurach może się okazać pierwszym krokiem w poważne problemy.
Nad niemiecką telewizją publiczną ZDF kontrolę sprawuje 60-osobowa rada. 32 członków jest nominowanych bezpośrednio przez niemieckie landy, dwóch nominuje rząd federalny, kolejnych czterech kościoły – po dwóch dla protestantów i katolików.
Zawetowanie ustaw o KRS i SN to najgorsze z możliwych rozwiązań. Konsekwencje tej decyzji będą niekorzystne nie tylko dla parlamentarnej większości, lecz także dla samego Andrzeja Dudy. Od razu zaznaczam, iż nie przekonują mnie argumenty z katalogu: prezydent nie mógł inaczej postąpić, został zaskoczony, PiS traktowało go nie fair.
Obserwując Polaków wyżywających się w gadaniu i wymyślaniu, co powinni zrobić inni, zastanawiałem się, ilu ludzi może być aktywnych, a ilu samodzielnych. Dlaczego nawet jak się dokładnie komuś powie, co ma zrobić, trzeba go jeszcze pilnować non stop, żeby wszystkiego nie zepsuł, nie zawalił i nie spieprzył?
Zewsząd płyną setki teorii, przypuszczeń i hipotez, ale jedno jest pewne. Po dwóch wetach Andrzeja Dudy nic już nie będzie takie samo i nawet jeśli uda się skleić rozbity dzban, to za każdym razem zobaczymy rysy na porcelanie i wykrzywimy twarz.
Politycy rozjechali się na wakacje, Kancelaria Prezydenta rozpoczęła (mam nadzieję) pracę nad projektami ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym, a postkomuna próbuje rozwiązać kilka dylematów naraz. Po pierwsze – kto właściwie ma być przywódcą opozycji, a po drugie – jak walczyć z kolejnymi inicjatywami PiS i z którą najpierw?
Platforma Obywatelska sama nie odpoczywa w wakacje, ale tym samym nie daje odpocząć wyborcom nad morzem. „Wakacje z Europą” – pod takim hasłem partia Grzegorza Schetyny grasuje na polskich plażach, przekonując Polaków do własnej narracji antyrządowej. Czy ten quasi-kampanijny pomysł PO się sprawdzi?
Gdy o demografii wypowiada się miliarder, to można się spodziewać, że będzie mówił o przeludnieniu i koniecznej z nim walce. Jednak Elon Musk, założyciel Tesli i SpaceX, jeden z wizjonerów mówiących o konieczności kolonizacji Marsa i sztucznej inteligencji, akurat w tej kwestii wypowiada się zupełnie inaczej.
Odnosząc się do sprawy reparacji wojennych ze strony Niemiec dla Polski, głos zabrała Ulrike Demmer, zastępczyni rzecznika rządu Niemiec. Stwierdziła, że choć Niemcy uważają kwestię tę za ostatecznie uregulowaną, to „poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II wojnę światową”.
Hanna Gronkiewicz-Waltz, której rodzina skorzystała na warszawskim „uwłaszczeniu”, notorycznie odmawiająca stawienia się przed komisją weryfikacyjną, teraz chce, by nałożoną na nią z tego tytułu grzywnę zapłacili warszawiacy.
Niemieckie reparacje wojenne dla Polski nie są nowym tematem. Mówił o nich ówczesny prezydent Warszawy śp. Lech Kaczyński. Na jego zlecenie powstał specjalny raport szacujący straty poniesione przez Warszawę w wyniku niemieckich działań, zwłaszcza we wrześniu 1939 r., w czasie Powstania Warszawskiego i w miesiącach po nim, gdy Niemcy systematycznie burzyli naszą stolicę.
Posłanka PO Kinga Gajewska na swojej stronie na Facebooku opublikowała fotografię mężczyzny trzymającego na ręku zakrwawione dziecko i okrasiła takim oto komentarzem: