Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
01.09.2017 08:13

Zrozumiałe nerwy Berlina

Przez ponad 1000 lat wzajemnych stosunków bardzo trudno było zobaczyć ze strony kolejnych państw niemieckich wolę współpracy z nami. Traktowanie Wschodu jako obszaru rozwoju przestrzeni życiowej Niemiec to stała cecha ich geopolityki.

Jaskółki pojawiające się w naszej historii wiosny nigdy nie uczyniły. Problemem były też słabe tradycje demokratyczne tego narodu, podbite pruską brutalnością. Trzeba pamiętać, że Hitler do władzy doszedł w demokratycznych wyborach, mimo że głosił, co głosił. Aprobata jego rządów była widoczna niemal do samego końca, a ruch oporu był słaby. Obecne pomysły na politykę Niemiec są z jednej strony odreagowaniem hitleryzmu, stąd ogromna podatność na polityczną poprawność, a z drugiej kontynuacją imperialnej polityki narzucania słabszemu swoich racji i interesów. Polska jest za duża, by na dłuższą metę Niemcy mogły nami zarządzać. Przewaga gospodarcza pozwala im na razie narzucać swój dyktat Europie. Nie mają jednak szansy w globalnej walce o prymat na świecie. Tu liczą się takie potęgi jak USA i Chiny, trochę jeszcze Rosja. Zdenerwowanie Berlina budzi sojusz polsko-amerykański. Uzasadnione, bo proporcje koalicjantów bardzo się wtedy odwracają.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane