Pizza, która nie zmieniła Polski
Mało kto to pamięta, ale wczoraj minął rok, gdy okupującym Sejm posłom PO i Nowoczesnej dostarczono pizzę z jednej z warszawskich restauracji.
Mało kto to pamięta, ale wczoraj minął rok, gdy okupującym Sejm posłom PO i Nowoczesnej dostarczono pizzę z jednej z warszawskich restauracji.
Zawsze zazdrościłem prawicowym publicystom pewności siebie. Podziwiałem, jak z marsowymi minami wygłaszali nieznoszące sprzeciwu tezy odnoszące się do geopolityki, wpływów agentur międzynarodowych czy działalności polityków. Niestety, w ostatnich tygodniach miałem okazję przekonać się, co kryje się za tą pewnością siebie.
Nie tak dawno pisałem, że po raz pierwszy od dłuższego czasu na świątecznych kartkach z Białego Domu pojawiły się życzenia „Merry Christmas and a Happy New Year”.
Przez osiem lat rządów koalicji PO i PSL mimo szumnych zapowiedzi nie zbudowano systemu mobilnej, szyfrowanej, bezpiecznej łączności dla najważniejszych osób w państwie. Mało tego. Jedna z rodzimych firm, bazująca na polskiej myśli technicznej, została praktycznie zniszczona przez działania ABW, kierowanej wówczas przez Krzysztofa Bondaryka.
Nie zazdroszczę Niemcom. Przeciągające się przepychanki przy tworzeniu rządu zwiastują tam wielkie kłopoty. Upadła możliwość zawiązania koalicji CDU/CSU z liberałami i Zielonymi. Angeli Merkel pozostał zatem jedynie wariant powtórnej wielkiej koalicji z SPD Martina Schulza. Tylko że aby do tej koalicji doszło, trzeba o nią Schulza (który do niedawna absolutnie takie rozwiązanie wykluczał) niemal prosić.
W programie dbałem, aby obie strony miały równe szanse. Policzyliśmy czas i okazało się, że więcej minut dostali zwolennicy ustawy.
Grudniowy szczyt Rady Europejskiej w Brukseli w ostatni piątek był debiutem nowego premiera Rzeczypospolitej na arenie międzynarodowej. Oczywiście szef rządu w Warszawie nie jest na europejskich salonach postacią anonimową, bo przez przeszło dwa lata regularnie uczestniczył w Ecofin, czyli strukturze grupującej ministrów finansów krajów członkowskich UE.
Świat polityki i wielkiego biznesu coraz bardziej chce zawładnąć siecią. W minionym tygodniu amerykańska Federalna Komisja Komunikacji zezwoliła dostawcom internetu na ograniczanie dostępu do niektórych stron z przyczyn komercyjnych.
„Poczekaj, draniu, my cię dostaniem” – te słowa o Stanisławie Kociołku, pochodzące z ballady o Janku Wiśniewskim, przytoczył wczoraj premier Mateusz Morawiecki.
„Żeby nigdy więcej nie zdarzyła się taka sytuacja, że oficerowie i żołnierze polscy milczą wtedy, gdy ginie ich prezydent. […] Gdy ginie elita ich armii, gdy zaczyna panować kłamstwo, tak jak było z kłamstwem smoleńskim” – minister Antoni Macierewicz wplótł te zdania do przemówienia podczas promocji oficerskiej rezerwy.
Kontrwywiad to taka policja, zajmująca się wyłapywaniem i tropieniem specjalnego rodzaju bandytów: szpiegów, kretów, szpicli i zdrajców działających na rzecz wrogich Polsce państw. Dwaj byli szefowie wojskowego kontrwywiadu, panowie Pytel i Nosek, od kilku dni stoją pod nowymi zarzutami, dotyczącymi nielegalnej współpracy kontrwywiadu, którym kierowali, z następcą KGB, czyli Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.
Czy obecność silnego państwa żydowskiego na mapie Bliskiego Wschodu jest w interesie Polski? Bez dwóch zdań - tak.
Milczenie jest złotem, ale nie wtedy, gdy się pali. Po wielu miesiącach zakończyła się (de)rekonstrukcja rządu PiS. I wbrew temu, co się usiłuje narzucić elektoratowi, ta operacja była katastrofą i ma znacznie szerszy kontekst. Obojętnie jaki geniusz przypiszemy liderowi partii i jak bardzo będziemy wierzyć w szczere intencje partii, co samo w sobie jest naiwnością, jednej rzeczy żaden elektorat nie przełknie.
Pamiętacie ten fragment z Herberta? Raczej tak, jest w końcu nagminnie cytowany. Z „Potęgi smaku”. „Gdyby nas piękniej kuszono”… a zaraz potem wersy o tym, jak skorumpowany, zbrodniczy PRL „posyłał w teren wnuczęta Aurory / chłopców o twarzach ziemniaczanych / bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach”.
Jednym z wyzwań stojących przed premierem Mateuszem Morawieckim będzie zakończenie wdrażania zmian w nadzorze nad rynkiem hazardu w Polsce.
Wydawało się niemożliwe, a jednak. W wiedeńskiej archikatedrze św. Szczepana odbyło się nabożeństwo z okazji Światowego Dnia AIDS.
Organa Unii Europejskiej nadal atakują Polskę, tak jak czynią to od dwóch lat – od czasu, kiedy w wyniku demokratycznych wyborów polski parlament wyłonił nowy rząd.
Żyje się coraz radośniej, oddycha się coraz swobodniej. Od 7 grudnia słońce świeci jaśniej, powietrze stało się czystsze, a słowiki śpiewają bezustannie. Nawet zima postanowiła skończyć się przed Bożym Narodzeniem.