Najlepszym dowodem na to, jak ideowy jest PSL wydaje się fakt, że w poprzedniej kadencji do jego klubu przeszło sześciu posłów skraj nie antyklerykalnego Ruchu Palikota, a teraz przejść ma dwóch byłych polityków ultra katolickiego ZChN-u.
Cóż, Stefan Niesiołowski może wzbogacić program PSL-u o dotowanie upraw szczawiu oraz mirabelek, a Michał Kamiński odrobinę mniej wstydzić się będzie dawnych wypowiedzi o pedałach. Czy w PSL-u jest cokolwiek niezmiennego? Jedynie uległość wobec Moskwy, mająca rodowód w czasach, gdy Związek Młodzieży Wiejskiej był organizacją partnerską sowieckiego Komsomołu, a ojciec lidera PSL-u był głównym inspektorem sanitarnym kraju w rządzie I sekretarza KC PZPR. Zniknięcie PSL-u byłoby mocnym dowodem, że przestajemy być bantustanem, a stajemy się niepodległym krajem.