„Wojna” z USA na horyzoncie
Dziś Bułgaria kończy swoją prezydencję w Unii Europejskiej. W nocy z soboty na niedzielę formalnie stery w Unii przejmie Austria. Sofia swoje półroczne przewodnictwo w UE zaczęła z impetem.
Dziś Bułgaria kończy swoją prezydencję w Unii Europejskiej. W nocy z soboty na niedzielę formalnie stery w Unii przejmie Austria. Sofia swoje półroczne przewodnictwo w UE zaczęła z impetem.
W Polsce mamy dosyć absurdalną sytuację, w której prezesi spółek skarbu państwa zarabiają bez porównania więcej niż ministrowie, którzy je nadzorują. Jeszcze w zeszłym roku najlepiej zarabiający prezesi spółek skarbu państwa zarobili kilkanaście razy więcej niż polska premier.
Donald Trump to najbardziej proizraelski prezydent USA od czasów Harry’ego Trumana, który 70 lat temu pomógł państwu żydowskiemu powstać. Obecny gospodarz Białego Domu nie tylko przeniósł ambasadę USA z Tel Awiwu do Jerozolimy, lecz również wyprowadził Stany Zjednoczone z Rady Praw Człowieka ONZ, piętnując oficjalnie uprzedzenia tego ciała do Izraela. Nie są to zarzuty bezpodstawne.
Każde społeczeństwo ulega czasem jakimś narzuconym interpretacjom, od których nie potrafi się uwolnić. Sowietolodzy lat 80. liczyli w swoich ekonomicznych słupkach, kiedy Związek Sowiecki prześcignie USA w produkcji stali, wydobyciu węgla, PKB, a z drugiej strony błagali Biały Dom, by nie atakował Moskwy, która chce tylko spokoju.
Lech Wałęsa obwieścił reaktywację Komitetu Obywatelskiego własnego imienia, mimo że – jak sam inteligentnie zauważył – „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”. Rzeczywiście, powrót do roli i znaczenia noblisty nie jest dziś możliwy głównie z uwagi na zawartość szafy Kiszczaka, choć nie wyłącznie.
Trudno nie odnieść wrażenia, że nawet w najbliższym otoczeniu głowy państwa projekt referendum, a szczególnie zakres pytań, nie wzbudził entuzjazmu.
Trudno znaleźć cokolwiek poważnego w prezydenckim projekcie referendum, czego nie należy mylić z referendum konstytucyjnym, dlatego pozostaje mi tylko jedno. Poważnie się zastanawiam, po co to komu?
W wyniku zarówno niektórych działań USA (ustawa 447), jak i sukcesów w pracy V rosyjskiej kolumny w Polsce, wśród grupy aktywnych obywateli powszechne stało się żądanie, by Polska prowadziła politykę suwerennościową, czyli przestała wstawać z kolan przez padanie na twarz.
Porozumienie sprzed dwóch lat między UE a Turcją (Ankara w zamian za 6 mld euro nie wpuszcza do Europy uchodźców z Syrii i Iraku koczujących w Turcji) zostało zawarte w pośpiechu, byleby tylko zdążyć przed wyborami w trzech niemieckich landach, byleby pomóc wygrać tam CDU Angeli Merkel. Teraz mamy identyczną sytuację: Komisja Europejska zwołuje szczyt dotyczący imigracji po to, by rzucić koło ratunkowe pani kanclerz, z jednej strony podgryzanej przez rywali we własnej partii, z drugiej przez koalicyjną CSU, wreszcie obśmiewanej przez prezydenta USA.
To, co jeszcze jakiś czas temu wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Australia zdecydowała się wprowadzić zasady, które umożliwiają karanie kapłanów katolickich za to, że nie naruszyli tajemnicy spowiedzi.
Tytułowy mebel jest symbolem rzekomych niedoborów kadrowych, które nie pozwalają rządowi realizować w pełni tego, co nam obiecał. Ile to razy słyszałem, że się nie da, bo „nie ma ludzi, ławka za krótka”. Albo: „ci, którzy zostali, blokują nas, a nie ma kim ich zastąpić”.
Centralne Biuro Antykorupcyjne powinno zbadać okoliczności przydziału mieszkań funkcjonariuszom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak twierdzą moi „sygnaliści”, w tym procesie od lat dochodziło do nadużyć.
„Wiemy, że działają w sposób przypominający mafię. Wiemy, ale nic nie możemy zrobić. To wina naszej polityki informacyjnej. Im udało się zastraszyć zwykłych rolników, że będą następni. Nie możemy tego zrobić, nie możemy wprowadzić ustawy w tym kształcie, bo przegramy wybory, za dużo rzeczy się nawarstwiło” – usłyszałem od wpływowego parlamentarzysty PiS, gdy spytałem, jakie losy czekają ustawę o ochronie zwierząt, rzekome oczko w głowie Jarosława Kaczyńskiego i takiż dowód na cywilizowane standardy.
Uwaga! Uwaga! Jeden z ubeckich morderców, najokrutniejszych śledczych stalinowskiej bezpieki, po krótkiej odsiadce na warszawskiej Białołęce przebywa na wolności! Jerzy Kędziora urodził się w 1925 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jego matka, Lucyna Gajewska, była krawcową.
Do prokuratur i służb specjalnych trafia coraz więcej materiałów wskazujących na związki VAT-owskich przestępców z byłymi wysokimi rangą menedżerami kontrolowanych przez skarb państwa naftowych gigantów – Orlenu i Lotosu.
Fiasko polskich piłkarzy w pierwszym meczu na mundialu zbiegło się z publikacją wyników badań Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie nad problemem otyłości i nadwagi. Okazuje się, że Polska jest europejskim liderem, jeśli chodzi o nadwagę i otyłość 8-latków (co trzecie dziecko!), lepiej jest u nastolatków (spadek do 12 proc.) i potem znowu źle u dorosłych – 27 proc. z problemem nadwagi lub otyłości w wieku 18–24 lata i ponad połowa w wieku 35–39 lat, w tym mężczyzn 70 proc.!
Tuż po wygranych wyborach na Węgrzech Viktor Orbán rozpoczął ogólnokrajową dyskusję na temat dużych zmian w konstytucji Węgier. Warto przypomnieć, że obecnie obowiązująca w tym kraju ustawa zasadnicza została przyjęta w 2011 r. i była wielokrotnie zmieniana.
Dla wydawców prasy nie jest tajemnicą, że sytuacja kiedyś największego sprzedawcy prasy, Ruchu, nie jest prosta. Polskie wydawnictwa mają coraz większe problemy z terminami płatności, marże też są wyższe. Między innymi problemy całego kolportażu w Polsce są przyczyną znikania z rynku kolejnych tytułów i zmniejszania się sprzedaży egzemplarzowej. Stawia to w zdecydowanie uprzywilejowanej sytuacji wydawnictwa niemieckie, które nie tylko dysponują ogromnym kapitałem, ale organizują się też w duże grupy.