Pragmatyzm i Ewangelia
Ofiara została bardzo skrzywdzona przez kapłana-zakonnika, a jego zgromadzenie popełniło w tej sprawie masę błędów i podjęło wiele złych decyzji.
Ofiara została bardzo skrzywdzona przez kapłana-zakonnika, a jego zgromadzenie popełniło w tej sprawie masę błędów i podjęło wiele złych decyzji.
Zapowiedź podniesienia płacy minimalnej docelowo do 4 tys. zł wywołała w niektórych kręgach katastroficzne wizje. Oto wszystko zdrożeje, ludzie stracą zatrudnienie, miejsca pracy zajmą maszyny…Strach dalej wymieniać wszystkie ciosy jakie spadną na polską gospodarkę.
Niepokoić musi fakt, że komisja rewizyjna Rady Warszawy nie zgodziła się na przeprowadzenie kontroli w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji.
Tydzień temu, podczas lubelskiej konwencji przedwyborczej Prawa i Sprawiedliwości, prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział rozłożoną w czasie, lecz bardzo radykalną podwyżkę płacy minimalnej. Przeciwnicy wieszczą już falę bankructw i koniec drobnej przedsiębiorczości w Polsce, dławionej przez nowe fale inflacji i bezrobocia. Zwolennicy widzą szansę na podniesienie poziomu życia i wzrost innowacyjności naszej gospodarki, która, 30 lat po zmianie ustroju, nie może w nieskończoność opierać się na taniej sile roboczej.
Zastanawiali się Państwo, dlaczego Józef Stalin zaatakował Polskę dopiero 17 września 1939 r.? Sowiecki wódz chciał mieć pewność, że to działanie bez ryzyka. Wkroczył do Polski dopiero po tym, jak pięć dni wcześniej sojusznicy uradzili w Abbeville, że Polsce nie pomogą.
Analizując powody wysokich notowań Zjednoczonej Prawicy, słusznie wskazuje się m.in. na jej wiarygodność, prosocjalny program i obronę wartości chrześcijańskich. Nie docenia się natomiast jej zaplecza intelektualnego. Wystarczy jednak porównać jakikolwiek program publicystyczny środowisk konserwatywnych z liberalnymi i lewicowymi, aby nabrać przekonania, że obecnie to prawica jest górą.
Zabezpieczenie 1,4 mld zł w dwóch spółdzielczych bankach to spektakularny sukces organów ścigania. Tym bardziej że ta gigantyczna suma zostanie przejęta przez skarb państwa. To też doskonały przykład współpracy polskich organów ścigania z amerykańskim wymiarem sprawiedliwości.
Ankara. Półfinałowy mecz mistrzostw Europy w siatkówce kobiet. Na trybunach 9 tys. Turków i garstka Polaków. W czwartym secie Polki walczą o zwycięstwo, mecz jest wyrównany. Spiker „organizuje” publiczność: „Pokażmy, jak się gwiżdże na naród polski”. Cytat dosłowny. Wyłapał to turkolog, polski dyplomata. U nas gwiżdże się, gdy przeciwnicy serwują, ale nie do pomyślenia jest, aby spiker podjudzał ludzi w jakikolwiek sposób. Turczynki wspierane fanatycznym dopingiem wygrywają z Biało-Czerwonymi, a w finale minimalnie ulegają mistrzyniom świata – Serbkom.
Pokrótce przedstawię Państwu taką „wewnątrzdziennikarską” sytuację. Niejaki Wójcik z tabloidu „Fakt” został w Legii Warszawa szefem mediów. Mnie Wójcik ani grzeje, ani ziębi, ale pozwolę sobie wyrazić tylko zdziwienie, że Legia wzięła na to miejsce kogoś, kto przez lata był twarzą koncernu medialnego, który opisywał kibiców (w tym Legii) jako niebezpiecznych hunów. Koncernu, któremu nie przeszkadzała na przykład brutalna akcja PO względem nich, czyli słynny „Widelec”.
Od chwili, kiedy Rafał Trzaskowski poinformował o „kontrolowanym zrzucie ścieków do Wisły”, od momentu ogłoszenia tej decyzji, do Wisły wpadały co sekundę 3 tony ścieków ze stolicy Polski.
Jeśli sieć antydemokratycznych pęt ma zostać rozerwana, to potrzeba do tego nadzwyczajnej wręcz mobilizacji. Przeciwnik słabnie, ale ciągle jest niebezpieczny. Decydująca bitwa rozegra się 13 października.
Przed wrześniowymi meczami eliminacji Mistrzostw Europy 2020 kibic polskiej reprezentacji mógł mieć zaciemniony obraz stanu polskiej kadry. Komplet zwycięstw i zero straconych bramek dawało złudne poczucie, że wszystko jest na dobrej drodze. Wrześniowe spotkania ze Słowenią i Austrią sprowadziły nas na ziemię. Szanse na awans wciąż są duże, ale margines wpadek zmniejszył się do minimum.
Rzecz dotyczy Francji, ale podobne historie dzieją się i w innych krajach Europy. Mieszkańcy miast przeprowadzają się coraz częściej na wieś, gdzie poszukują ciszy i natury. Tymczasem owa natura wcale taka cicha nie jest.
Dopiero w 2018 r. w Legnicy usunięto pomnik Wdzięczności dla Armii Radzieckiej. Jak żartowali mieszkańcy, nie było to konieczne, bo można go było przerobić na pomnik LGBT. Monument przedstawiał dwóch mężczyzn trzymających dziecko. Dotychczas byli to żołnierze polski i sowiecki. Po kosmetycznych przeróbkach mogliby robić za gejów, którzy adoptowali dziecko. Anegdota ta przypomniała mi się, gdy oglądałem wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Legnicy.
Założony jeszcze przez Richarda Nixona amerykański ośrodek analityczny The National Interest dokonał analizy roli i znaczenia polskich Wojsk Obrony Terytorialnej. Prestiżowy think tank uznał powstanie WOT za imponującą przeciwwagę dla rosyjskich planów wojny hybrydowej.
Bardzo proszę osobę, która odpowiada za redakcję i korektę tekstów w „Gazecie Polskiej”, aby nie poprawiała „mema”. Wiem, że to w oczy kłuje, bo nie dość, że makaronizm, to jeszcze dziwnie odmieniony, ale tak ma być, żeby rym pasował do kota, o kole od roweru nie wspomnę.
Posypały się wyjaśnienia, dlaczego Donald Trump odwołał przyjazd do Polski, od oficjalnej wersji wskazującej na huragan Dorian, przez tradycyjne już knowania Żydów, do fantastycznego tłumaczenia, że Amerykanie postanowili wysłać Dobrą Zmianę na emeryturę, więc pojawienie się w Warszawie prezydenta USA nie ma sensu.
Porównanie konwencji Koalicji Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości ma taki sens jak porównywanie polskiej pierwszej ligi, z niewiadomych przyczyn zwanej Ekstraklasą, z angielską Premier League. Niby politycy wykonują tę samą robotę co PiS, niby też chodzą w garniturach – zakładając do nich gacie i klapki przed kamerami TVN jak Borys Budka – i nawet składają obietnice, ale jakoś ciągle widać bylejakość.