„Myśmy wszystko zapomnieli?”
No tak, zaraza, nic ważniejszego niż ratowanie życia ludzkiego nie ma... Doprawdy? A co z ratowaniem dusz? Jakoś to nieważne, trudno w Wielkim Tygodniu pójść do spowiedzi, więc grzechy się nawarstwiają… Grzechy indywidualne, ale i na skalę całego narodu. Oto mamy 10. rocznicę Tragedii Smoleńskiej. Tak, napisałem wielkimi literami i mam nadzieję, że nikt tego nie poprawi. Kiedy chodziłem do podstawówki, pani polonistka Zofia Strzelecka musiała poprawiać zgodnie z odgórnym zarządzeniem „Powstanie Warszawskie” w moich wypracowaniach na mało znaczące w dziejach „powstanie warszawskie”.