Ewangelia życia jako sprawdzian
To, iż Kościół przypomina o obowiązkach moralnych, o tym, że czasem jesteśmy wezwani do heroizmu, i że każde życie ludzkie jest wartościowe – nie jest przemocą.
To, iż Kościół przypomina o obowiązkach moralnych, o tym, że czasem jesteśmy wezwani do heroizmu, i że każde życie ludzkie jest wartościowe – nie jest przemocą.
AWPL od lat dryfuje w kierunku siły prorosyjskiej z kuriozalnymi elementami czegoś na kształt sowieckiego domu wspomnień. Bratanie się z ludźmi Kremla, atakowanie Paktu Północnoatlantyckiego, sojusz z tzw. mniejszością rosyjską czy w końcu wspieranie agresywnej polityki Putina i jego ludzi w regionie.
Zbliża się Boże Narodzenie, więc spokojnie możemy założyć, że na kilka dni, a może nawet tygodni większość naszych celebrytek-rewolucjonistek odłoży swoje radykalne przekonania do szuflady.
W nawale informacji, często negatywnych, na temat rozmaitych aspektów kryzysu w Kościele łatwo giną te pozytywne. I dlatego – tym razem – krótko, bo krótko, ale chcę zwrócić uwagę właśnie na tę informację. Kilka dni temu pięciu pochodzących z Bretanii francuskich kapłanów, którzy oddali swoje życie w Luizjanie w czasie epidemii żółtej febry w 1873 roku, zostało ogłoszonych Sługami Bożymi, co oznacza początek procesu beatyfikacyjnego.
Polska wynegocjowała szczegóły mechanizmu warunkowości wypłat z budżetu UE. Nie wchodząc w spór o to, co Mateusz Morawiecki z Viktorem Orbánem uzyskali w Brukseli, jeszcze przed końcem szczytu jasno klarował się podział w interpretacjach. Dla zwolenników PiS premier wróci z tarczą i będzie ogłoszony sukces. Opozycja grzmiałaby w przypadku weta, iż czeka nas polexit.
Niepewne czasy tworzą zapotrzebowanie na wizje apokaliptyczne, dzięki którym dowiadujemy się, że wkrótce umrzemy, a życie autorów staje się zasobniejsze. Jest popyt to i podaż rośnie.
Objawił się nowy autorytet opozycji – Dawid Manzheley. Nie musiał dużo robić, aby cytowały go największe i ponoć najpoważniejsze media w naszym kraju. Wystarczyło wspomnieć, że na organizowanych przez niego gejowskich orgiach w Brukseli bywają również politycy PiS.
„Sam diabeł mszę odprawia, przepasany strykiem, klęczące tłumy zbawia hostią z arszenikiem” – śpiewał przed laty w Salonie Niezależnych Michał Tarkowski, przybliżając polskim słuchaczom twórczość czeskiego barda praskiej wiosny Karela Kryla.
Po komunizmie została nam jedna fatalna naleciałość, której nie da się wyplenić z ludzkiego myślenia: determinizm, przekonanie, że ludzkość jest w stanie rozwijać się tylko w jeden określony sposób, a my możemy albo próbować nieco ten proces do nas dostosować, albo, co robi większość z nas, dopasować się samemu.
Nie wiem, czy cieszy mnie to, że jeleniogórska prokuratura postawiła zarzuty Sławomirowi N. I to nie dlatego, że uważam go za krystalicznie uczciwego, ale raczej z powodu czasu, jaki spędzono nad tą sprawą. W zasadzie szczegóły poznaliśmy już lata temu i wiedzieliśmy, że nie wszystko z kontraktami pomiędzy Mazowieckim NFZ a prywatną kliniką było w porządku. Mimo to prokuratorom zajęło aż pięć lat stworzenie aktu oskarżenia.
Zamordowany 1 grudnia 1947 roku strzałem w plecy w restauracji w Zabrzegu przez funkcjonariusza MO Rudolfa Dadaka. To kpt. Henryk Flame „Bartek”. Kim był? We wrześniu 1939 roku walczył w ramach Brygady Pościgowej dla obrony przeciwlotniczej Warszawy.
Zarzuty o tuszowanie seksualnych skandali w Kościele w kontekście raportu w sprawie byłego kardynała Theodore’a McCarricka agresywnie uderzają w św. Jana Pawła II. Próba obarczenia go odpowiedzialnością za wszystkie, realne i domniemane, grzechy ludzi Kościoła ostatniego półwiecza prowadzi do radykalnych żądań o odebranie świętemu honorowych obywatelstw miast, zmianę nazw ulic jego imienia i zburzenie papieskich pomników.
Dowodem na rzekome łamanie prawa w Polsce ma być m.in. to, że Polska została źle oceniona w ramach tzw. atlasu antykoncepcji. Tymczasem żaden atlas antykoncepcji nie jest źródłem prawa i nie stanowi mechanizmu oceny funkcjonowania prawa w Polsce.
Wiele lat temu na łamach „Nowego Państwa” opisywaliśmy powody, dla których część mediów zaczęła natrętnie lansować niejakiego „Nergala”. Dosłownie w ciągu kilku miesięcy uczyniono z niego pierwszoplanową gwiazdę, eksperta-celebrytę od wszystkiego.
Jak kłamać, to z rozmachem. Zapewne ta myśl przyświecała liderkom Strajku Kobiet i tabunom dziennikarzy z mediów takich jak Onet, TVN czy „GW”, gdy puścili narrację o „katowanych kobietach na ulicach Warszawy”. Prawda okazała się inna.
Obecnie wiele europejskich gospodarek odczuwa brutalne skutki epidemii koronawirusa. Na straty szczególnie wystawione są kraje strefy euro, której PKB wróci do przed pandemicznego kształtu najwcześniej w 2023 roku. Według Komisji Europejskiej, Polska jest jednym z państw, w którym powyższe skutki odczujemy najsłabiej oraz dość szybko odrobimy straty. Jest to zasługa między innymi posiadania narodowej waluty, którą jest złoty.
Są takie sytuacje, w których ludzie Kościoła nie mogą milczeć. I tak jest, gdy wszyscy wokół krzyczą o kompromisie, którego ceną ma być życie ludzkie. W takiej sytuacji trzeba zabrać głos. I dlatego dobrze się stało, że abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, to zrobił.
Bojąc się zmiany polityki USA wobec Niemiec, prowadzącej do ewentualnego porozumienia, co musiałoby się odbyć kosztem Polski, prof. Krzysztof Miszczak usiłuje znaleźć formułę podporządkowania Polski Berlinowi jako korzystnej dla trzech stron.