Ośmiogwiazdkowcy
W niedzielę nieznani – jak zawsze – sprawcy sprofanowali w Krakowie mural ku czci śp. płk. Łukasza Cieplińskiego, zamordowanego przez UB słynnego „Pługa”, dopisując wiadome osiem gwiazdek na twarzy tego bohatera walki z komunizmem.
W niedzielę nieznani – jak zawsze – sprawcy sprofanowali w Krakowie mural ku czci śp. płk. Łukasza Cieplińskiego, zamordowanego przez UB słynnego „Pługa”, dopisując wiadome osiem gwiazdek na twarzy tego bohatera walki z komunizmem.
Ludzie, którzy budują obraz tolerancyjnej Polski, powinni dobrze się zastanowić, czy przy okazji nie stają się siewcami nienawiści. I to międzypokoleniowej. Ze smutkiem obserwowałem wydarzenia na Pol’and’Rock, ośmiogwiazdkowe seanse nienawiści pod adresem Prawa i Sprawiedliwości.
Tysiące ludzi uczestniczyły w demonstracji przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie, zorganizowanej przez kluby „Gazety Polskiej”. Naszym celem było poparcie sędziów TK wobec skandalicznych działań TSUE, który chce przeforsować kwestię związaną z wyższością prawa unijnego nad prawem krajowym.
Metoda, którą stosuje od dłuższego czasu przewodniczący PO, jest twórczym rozwinięciem prowokacyjnego stylu Urbana. Polega na jednoczesnym podkręcaniu emocji, prowokowaniu konfliktu i publicznym deklarowaniu, że jest zwolennikiem dialogu.
Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że tacy Niedźwieccy kreują medialną rzeczywistość III RP. Ludzie na co dzień robiący w kłamstwie, zamulający nim polską debatę publiczną. I tworzą się nowi – terminujący przy dziennikarzach z zaciągu bezpieki.
„Najwyższe kwalifikacje” – ocenili Marka Safjana sędziowie z TSUE. „Wybitny prawnik o uznanej międzynarodowej renomie” – stwierdził dziekan z KUL. „Inspirowani od wielu lat jego poszukiwaniami dobra i piękna...” – napisali z kolei uczniowie Safjana (w liczbie dziewięciu). Aż się wzruszyłem.
Powrót Donalda Tuska okaże się najprawdopodobniej błędem opozycji. Jeśli nie teraz, to w dłuższej perspektywie. Polska opozycja bowiem cały czas, począwszy od 2015 r., błędnie odczytuje sytuację społeczną w Polsce i wokół siebie.
W poprzednim artykule pt. „Kiedy, gdzie i dlaczego zło się pleni”, opublikowanym w „Gazecie Polskiej Codziennie” 29 lipca, zająłem się pojęciem zła w historii ludzkości. Zakończyłem go dwoma sarmackimi przysłowiami, z których wynikało, że nasi przodkowie, przy wszystkich swoich przewinach i przywarach, nie relatywizowali zła i jednoznacznie odróżniali je od dobra.
Ostatnio ostry i utrwalony przez lata podział w Polsce na zwolenników Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości ustępuje ostremu podziałowi na zwolenników szczepionek przeciwko COVID -19 oraz tychże szczepionek przeciwników. To podział na zaszczepionych i niezaszczepionych.
Presja imigracyjna, którą przy pomocy Rosji wywiera Białoruś Łukaszenki na Litwę, przerzucając przez granicę białorusko-litewską nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu, stała się instrumentem, a pomocą którego obie dyktatury podjęły próbę skłócenia Polski i Litwy.
Najpierw legendarny tyczkarz Władysław Kozakiewicz powiedział o rywalizującej w Tokio Zofii Klepackiej, że „jako człowiek jest na dnie” i on nie potrafi jej kibicować. Potem trzy grosze dorzuciła Jagna Marczułajtis-Walczak, która prześmiewczo skomentowała twitterową grafikę, na której polska olimpijka zamiast żagla trzyma krzyż. Posłanka PO skrytykowała więc sportowca tylko za to, że pokazuje przywiązanie do wiary.
Gościnność to polska cecha narodowa. Słyniemy z niej w Europie, ba, w całym bożym świecie. „Postaw się, a zastaw się” – to stare polskie powiedzenie wzięło się właśnie z tradycji goszczenia nie tylko rodziny, lecz także nierzadko w „starej Polszcze” nawet znajomych.
Marszałek Senatu zaprasza przedstawicieli obcych państw i interesów do omawiania polskiego prawa, choć został wybrany głosami polskich obywateli. I nie budzi to powszechnego oburzenia.
Polskę i ziemie, które dziś należą do Łotwy, łączą bliskie stosunki od XVI w. Wówczas arcybiskup Rygi zwrócił się do króla Zygmunta II Augusta o ochronę przed zagrożeniem ze strony cara. W wojnie inflanckiej wojska polskie pod wodzą Stefana Batorego przyłączyły Rygę do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Intensywną ewangelizację na tych ziemiach prowadził jezuita Piotr Skarga.
Mój ojciec miał 11 lat, gdy bezsilnie oglądał ze swojej Pragi płonącą w powstaniu Warszawę na drugim brzegu. W połowie września już byli „wyzwoleni” przez Sowietów z udziałem berlingowców. To dlatego w „Czterech pancernych” Janek podczas szturmu odnosi ciężkie rany i ląduje na długo w szpitalu, co pozwalało uniknąć kłopotliwych pytań o to, co też nasi bohaterowie i ich sowieccy towarzysze broni robili przez parę następnych miesięcy, obserwując bezkarne obracanie Warszawy w rumowisko gruzów. Tak, rachunek za zniszczenie naszej stolicy powinniśmy wystawić po równo – i Niemcom, i Rosjanom!
Unię Europejską zwykło się w Polsce traktować jako wartość samą w sobie. Wiadomo. Brak granic. Przynależność strukturalna do Europy Zachodniej. Fundusze i programy unijne. Obecność we wspólnocie, która oddala nas od Moskwy i Rosji. Słowem, mamy za co lubić Brukselę.
Kibice polscy są wyraźnie sfrustrowani tym, że po 5 dniach igrzysk Polska ma tylko jeden medal. Ale spokojnie. Jeszcze trwa wiele zawodów, w których mamy szanse, jeszcze nie rozpoczęła się lekka atletyka, która jest mocną stroną Polaków. Na bardzo negatywną ocenę moim zdaniem rzutuje to, że zawiedli tenisiści, na których mocno liczyli kibice. Wszyscy inni dotychczas startujący mieli połowiczne szanse na medal.
W sobotę w samo południe pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie odbędzie się manifestacja „Po stronie Polski” organizowana przez kluby „Gazety Polskiej”. Będziemy wspierać sędziów atakowanych przez opozycję i niemal wszystkie mainstreamowe media tuż przed posiedzeniem TK, które ma rozstrzygnąć kwestię związaną z wyższością prawa unijnego nad prawem krajowym. Będziemy bronić prawa Polski do samostanowienia.