Radek dziękuje USA, a Rosja Radkowi
Ja nikomu nie dziękuję, ja tylko życzę temu, który dziękował USA: „Chłopie, bądź sobą”.
Ja nikomu nie dziękuję, ja tylko życzę temu, który dziękował USA: „Chłopie, bądź sobą”.
Nieszczęsny tweet Sikorskiego został chyba już przeanalizowany na wszelkie sposoby. Ale to, co w kontekście Sikorskiego jest najbardziej zaskakujące, to reakcja jego partii.
3 października bieżącego roku minęła 32. rocznica zjednoczenia Niemiec, będąca jednocześnie 78. rocznicą upadku Powstania Warszawskiego i początku metodycznego wyburzania przez Niemców stolicy Polski – już nie w wyniku walk, ale na mocy zbrodniczego rozkazu Führera III Rzeszy Niemieckiej, nakazującego wymazanie niepokornego miasta z mapy Europy. Tego samego, symbolicznego dnia rząd Rzeczypospolitej Polskiej przesłał na ręce rządu Republiki Federalnej Niemiec notę dyplomatyczną w sprawie „podjęcia niezwłocznego działania, zmierzającego do trwałego, kompleksowego, ostatecznego, prawnego i materialnego uregulowania kwestii następstw agresji i okupacji niemieckiej w latach 1939−1945”.
Przeniesienie na oficjalny poziom starań o wypłatę Polsce przez Niemcy odszkodowań za wojenne zbrodnie już przyniosło niespodziewany efekt. Szefowa niemieckiej dyplomacji zmuszona została wobec całego świata do wypowiedzenia oczywistego głupstwa.
To wygląda jak ostatnia „operacja specjalna” moskiewskiego reżimu. Zaraz po tym, jak Putin ogłosił włączenie do Federacji Rosyjskiej części Ukrainy, wzywając jednocześnie kraj ten do rozmów pokojowych i grożąc Ukrainie oraz Zachodowi bronią atomową, kolejne postaci i ośrodki rezonują ten nonsensowny przekaz.
Nie od dziś wiadomo, że z religijnością dzieci i młodzieży jest coraz większy problem. Najnowsze dane dotyczące tego, jaki odsetek młodzieży szkół średnich uczestniczy w lekcjach religii, dają do myślenia. W Łodzi na religię nie chodzi blisko 80 proc. uczniów, w Warszawie – prawie 70. Rezygnacja z katechezy to część większej całości osłabienia praktyk religijnych w ogóle, nie tylko ludzi młodych.
Od kilku miesięcy w niektórych mediach pojawiają się informacje o możliwych manipulacjach na rynku energii elektrycznej. Sztuczne podbijanie cen miało się rozpocząć po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. O tym procederze pisałem również na łamach tygodnika „Gazeta Polska”. Sprawie przyglądał się Urząd Regulacji Energetyki. Okazuje się, że fakt manipulacji cenami energii potwierdziła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Rosyjskie groźby użycia broni atomowej przeciwko Ukrainie, oraz pojawiające się sugestie ataku na kraje zachodnie, zmuszają nas do rozważenia, a wręcz zwiększenia starań w administracji USA, by stworzyć nad Polską silny parasol atomowy. Wprawdzie artykuł piąty NATO gwarantuje nam solidarną obronę wszystkich krajów w razie ataku na nasze terytorium, ale postawa Niemiec i niektórych innych krajów wobec Ukrainy pokazuje, że nie możemy być absolutnie pewni, czy ten przepis zadziała natychmiast i z odpowiednią siłą. Kluczowa będzie reakcja USA. Świadomość, że Amerykanie na pewno zareagują, powinna odstraszyć Rosję.
To będzie dla mnie bardzo osobisty tekst. Wyrok – wciąż jeszcze nieprawomocny – na dominikanina Pawła M. kończy pewien proces w moim życiu, a także – co może jeszcze ważniejsze – przywraca elementarne poczucie sprawiedliwości.
Wirtualna Polska sypnęła newsem, ogłaszając, że śledczy CBŚP mają dowody, iż polskie kurczaki i kaczki dostawały w karmie oleje techniczne do produkcji smarów i biopaliw. Nie wiem, jak było, ale jedno jest pewne – sami prosimy się o kłopoty. Materiał WP to tylko jaskółka tych problemów.
Dla europejskiej lewicy i liberałów ostatnie tygodnie lata i pierwsze dni jesieni były „czarnym wrześniem”. Porażki wyborcze w dwóch bardzo istotnych krajach członkowskich Unii Europejskiej, tak jak kilka miesięcy wcześniej porażki obozu „demoliberalnego” na Węgrzech, a wcześniej w Czechach, pokazały, że Europa skręca w prawo. Wyjątkiem od reguły – raczej ją potwierdzającym – była przegrana prawicowego, choć formalnie związanego z Europejską Partią Ludową premiera Janeza Janšy i jego partii – Słoweńskiej Partii Demokratycznej.
4 października doszło w Warszawie do spotkania i wspólnej konferencji prasowej szefów dyplomacji Polski Zbigniewa Raua i RFN Annaleny Baerbock. Głównym tematem rozmów była kwestia reparacji niemieckich. Baerbock potwierdziła, że według Berlina na Niemcach ciąży odpowiedzialność moralna, ale już nie finansowa.
Borys Budka, jak większość jego kolegów z PO, ma nie lada kłopot z tymi reparacjami. Wprost nie może powiedzieć, że ich nie chce i że się nie należą, ale i stanąć w interesie Polski ze znienawidzonym rządem też nie może. Tak samo, jak w każdej innej sprawie, która w teorii powinna wymykać się politycznym podziałom, a w praktyce pada jednak ich ofiarą, jak przekop mierzei czy Baltic Pipe.
Wypowiadający się w mediach przedstawiciele opozycji, a także sympatyzująca z Platformą większość środowiska dziennikarskiego próbują stworzyć wrażenie, że sprawa wpisu, w którym Radosław Sikorski oskarżył USA o spowodowanie wycieków z gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2, jest już definitywnie zamknięta. Tymczasem mamy do czynienia z sytuacją nadającą nowy sens krążącym od lat pytaniom i wątpliwościom dotyczącym tego polityka, która mimo prób zaklinania rzeczywistości prawdopodobnie już nie ucichnie.
Przy analizie, kto ma zostać dostawcą cywilnych technologii jądrowych dla Polski, zwykło się przyjmować wąski punkt widzenia: kto, co, za ile, na jakich warunkach. Tymczasem wybór wykonawcy pierwszej w kraju elektrowni jądrowej to nie tylko decyzja czysto technologiczna czy ekonomiczna. Ten wybór może mieć znacznie szersze implikacje geostrategiczne dla Polski.
Szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau podpisał w poniedziałek notę dyplomatyczną, która ma zostać przekazana ministerstwu spraw zagranicznych Niemiec ws. reparacji wojennych. Zarówno strona niemiecka, jak i totalna opozycja liczyły na to, że polski rząd nie wykaże zbytniej determinacji w tej sprawie. Mocno się pomylili. Warto przy okazji uświadomić sobie, że temat reparacji nie dotyczy jedynie finansów.
Zakończył się Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”, w którym uczestniczyło ponad 600 klubowiczów z całego świata. W licznych panelach dyskusyjnych nasi znamienici goście debatowali o sprawach ważnych dla Polaków: wojnie na Ukrainie, bezpieczeństwie Polski, wyzwaniach gospodarczych.
Jak podał „Guardian”, na Ukrainie w ramach Grupy Wagnera walczy neonazistowska bojówka Rusicz. Komunistyczny rodowód armii Putina nie kłóci się z nazistowskim rodowodem tych oddziałów. Wszak te ideologie to dwie strony totalitarnego medalu.