Bizon i uśmiechnięta kula
Był sobie bizon Forest, który nie lubił siedzieć w kojcu. No i tak się złożyło, że dwa razy znalazł sposób na to, aby uciec. Za drugim razem GDOŚ uznało, że to już za dużo, i postanowiło zwierzę odstrzelić. Zrobili to, chociaż PZŁ rozpoczął akcję zbierania na profesjonalny kojec i obiecywał zająć się sprawą. Urzędnicy zadecydowali inaczej, Forest dostał czapę. I wiecie, jaka była reakcja zwierzolubów? Żadna.