Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
05.02.2018 14:00

Redaktory pudroworóżowe

„Z okazji wielkiego wyjścia postanowiła zrobić się na wampa. Wzrok przykuwała torebeczka Chloe za 5 tysięcy złotych” – tak było z Kingą Rusin. Lara Gessler „zainspirowała się hollywoodzkim glamourem. Na czerwoną suknię narzuciła krótkie futerko”. A Dominika Kulczyk wystąpiła „w bogato zdobionej, pudroworóżowej kreacji”. To nie relacja z bankietu u oligarchy z KGB, lecz z tegorocznego Balu Dziennikarzy. Byli też redaktor Edyta Herbuś, redaktor Ryszard Kalisz i redaktor Paweł Deląg.

Cóż, dawniej prestiżowymi gatunkami dziennikarskimi były reportaż, felieton czy esej. To dziś zabytki, na Balu Dziennikarzy prestiż dają lifting, botoks oraz silikon. W tym zoologu Monika Olejnik z palmą na głowie była staroświecką konserwatystką, bo jednak coś pisze lub o coś pyta. Nie wiem, czy bardziej był to bal u Senatora, czy bal na Titanicu, ale to ten zoolog nadawał ton debacie w III RP. Jeśli dopiero kryzys w stosunkach polsko-izraelskich powoduje, że… zaczynamy na serio rozmawiać o historii, jeżeli po Smoleńsku nikt nie zrobił śledztwa, a każda pogróżka niemieckich mediów wywoływała pisk przerażenia, to dlatego, że pozwoliliśmy zo­ologowi obsypanemu kasą zastąpić polskie dziennikarstwo.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane