Nastroje negatywne dominują w niemal wszystkich branżach, na czele z najważniejszymi, czyli produkcją, budownictwem i handlem. O optymizm łatwiej w gronie dużych firm, pesymizm przeważa w małych i średnich biznesach oraz mikroprzedsiębiorstwach. Trudno się temu dziwić: wielki biznes, często zachodni, ma znaczny potencjał nawet w kryzysowych sytuacjach. A rodzime firmy? Muszą sobie radzić. Gdy ludzie Koalicji Obywatelskiej chcą się dorwać do władzy, obiecują ile wlezie i pracownikom, i pracodawcom. A rzecz kończy się przykro: rośnie bezrobocie, pogarsza się sytuacja firm. A pan premier? Właśnie powołuje Radę (smutnej) Przyszłości. Uśmiechnijcie się, brygada, idzie kryzys!
Rada (smutnej) przyszłości
Polski Instytut Ekonomiczny podał właśnie, że miesięczny indeks koniunktury spadł do 98 punktów, poniżej poziomu neutralnego, co oznacza pogorszenie nastrojów wśród przedsiębiorców.