Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
04.06.2018 14:00

Postkomuna, Berlin i Luksemburg

Lech Wałęsa wezwał Komisję Europejską, aby złożyła skargę do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu na ustawę o Sądzie Najwyższym. Na czym polega jej najgorszy defekt? „Gazeta Wyborcza”, wspierająca Wałęsę w „ratowaniu polskich sądów”, opisała to bez żadnego wstydu: „Andrzej Duda obniżył wiek przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku do 65 lat i zapewnił sobie prawo decydowania, którzy z nich będą mogli orzekać dłużej”. Jednym słowem, ratowanie polskich sądów to ocalenie obecności w SN sędziów, których średnia wieku wskazuje, że zaczynali orzekanie dokładnie w stanie wojennym i bardzo często wsadzali ludzi do więzienia za działalność opozycyjną.

Swoją drogą, co trzeba było mieć w głowie, żeby iść do pracy w sądzie np. tuż po masakrze w kopalni Wujek? Jarosław Kurski napisał przy tej okazji jeszcze jedno ciekawe zdanie: „Lech Wałęsa ma rację, bo Trybunał Sprawiedliwości UE jest dziś dla Polski Trybunałem Konstytucyjnym”. Czyli jeśli polski TK nie broni postkomuny, to jest nieważny i jego funkcję pełnić muszą trybunały zagraniczne. Polski trybunał jest równie niepotrzebny jak nasz Centralny Port Komunikacyjny, bo przecież jest lotnisko w Berlinie.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane