Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Bogusław Dopart,
05.02.2020 07:54

O segregacji śmieci

Sprawy codzienne mogą mieć ogromne znaczenie, jeśli dotyczą nas wszystkich. Należy do takich spraw sortowanie odpadów. Media wałkują problem od lat. Powstał istny śmietnik informacyjny. Według sondażu 70 proc. Polaków respektuje stosowne przepisy UE i ministra środowiska. Nakazują one od 1 kwietnia 2019 r. dzielić śmieci na pięć frakcji...

Pięć koszy lub worków w kawalerkach, pracowniach itp. lokalach oddziela po prima aprilis 2019: papier, metale i tworzywa sztuczne, szkło, bioodpady i odpady zmieszane.

Zgoda, to wszystko ma jakiś sens ekologiczny, może i ekonomiczny. Ale wchodzi w grę także nakazowa i opresyjna polityka UE – czyli kary finansowe za niewykonanie planu recyklingu. Wchodzi w grę ograniczenie wolnego rynku: samorządy narzucają firmę i opłaty. Mamy do czynienia z zakusami na prawa obywatelskie (nieuprawnione monitorowanie zachowań, odpowiedzialność zbiorowa). Państwo ponosi ogromne wydatki, by nauczyć ludzi sortowania śmieci. Ostatnia kampania informacyjna pochłonęła 1,7 mln zł. A wystarczyłoby, żeby na każdym opakowaniu pojawił się symbol konkretnej frakcji. I żeby rozpowszechnić opakowania zwrotne.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane