Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Wysocki
21.04.2026 11:30

Na pomoc agresorowi

Białoruś od początku była zaangażowana po stronie Rosji w inwazję na Ukrainę. Transport uzbrojenia, przerzut rosyjskich żołnierzy czy wreszcie regularne ostrzały prowadzone z terytorium naszego wschodniego sąsiada są tego najlepszymi dowodami. A na tym nie koniec, bowiem reżim Łukaszenki zaangażował się też w proceder porywania i wywożenia ukraińskich dzieci oraz poddawania ich silnej indoktrynacji na ruską modłę.

Z tego powodu Białoruś należy traktować jako pełnoprawnego uczestnika tej wojny, choć w Mińsku robią, co mogą, by Zachód tak tego nie postrzegał. Tymczasem z nowymi informacjami na temat zaangażowania Białorusi wyszedł prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Podał, że w przygranicznych obszarach Białorusi trwają prace nad budową dróg w kierunku terytorium Ukrainy oraz rozwijaniem pozycji artyleryjskich. Dochodzi też do prób przegrupowania sił rosyjskich. To gdyby ktoś jeszcze łudził się, że na Kremlu myślą o rozmowach pokojowych i doprowadzenia do zakończenia konfliktu. Zwłaszcza że dane wywiadowcze wskazują, że jeszcze wiosną Rosja planuje kolejną ofensywę na Ukrainie. Zapewne przy wydatnym udziale satelickiej Białorusi.
 

NAJNOWSZE