W rezolucji przyjętej na koniec wtorkowego spotkania, któremu przewodniczył Bahrajn, stwierdzono, że Iran ponosi „pełną odpowiedzialność” za ataki wymierzone w Arabię Saudyjską, Bahrajn, Irak, Jordanię, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz „jest zobowiązany na mocy prawa międzynarodowego do zapewnienia pełnej rekompensaty za wszystkie wynikające z tego straty i szkody”.
Potępiono również zamknięcie cieśniny Ormuz oraz groźby zamknięcia cieśniny Bab al-Mandab, która prowadzi z Morza Czerwonego do Zatoki Adeńskiej. Stwierdzono, że takie działania „naruszają prawo międzynarodowe i zasadę swobody żeglugi”.
„Działania Iranu zakłóciły ruch morski, zagroziły bezpieczeństwu energetycznemu oraz dostawom żywności i leków, a także zaszkodziły światowemu handlowi i gospodarce światowej”
- stwierdził minister spraw zagranicznych Bahrajnu Abdullatif Al Zajani. Dodał, że Iran musi również ponieść konsekwencje za skutki zamknięcia cieśniny Ormuz dla międzynarodowej żeglugi.
W odpowiedzi na rozpoczętą 28 lutego przez Izrael i USA wojnę z Iranem, władze w Teheranie m.in. wprowadziły blokadę cieśniny Ormuz - głównego szlaku transportu ropy naftowej z krajów Zatoki Perskiej. W jej efekcie ceny surowca gwałtownie wzrosły, a sprawa trwałego odblokowania Ormuzu pozostaje jednym z głównych tematów negocjacji między Iranem i USA. W ramach odwetu Iran atakował też cele związane z USA w państwach Bliskiego Wschodu, a szczególnie położonych nad Zatoką Perską.
Agencja Anatolia przypomniała, że na początku miesiąca irańskie władze zażądały odszkodowań od Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Jordanii, Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich za „udział tych państw w wojnie przeciwko Iranowi”.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że przedłuży wprowadzone dwa tygodnie temu zawieszenie broni z Iranem do czasu złożenia przez Teheran nowej propozycji zakończenia wojny i zakończenia rozmów na ten temat. Trump zapowiedział zarazem utrzymanie blokady irańskich portów.