Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
18.06.2018 07:45

Książę Nocy i Tusk

Tytułowy bohater opowiadania Marka Nowakowskiego „Książę Nocy”, znający przestępcze podziemie, w czasach stalinowskich podrzucał dziennikarzom i literatom zgrabne historyjki do opisania. A że zmyślone? Ważne, że w roli czarnego charakteru występował reakcjonista czy spekulant. Donald Tusk w wywiadzie, w którym uznał Jarosława Kaczyńskiego za stronnika Putina, wrócił do starej śpiewki na temat kibiców, stwierdzając, że to „niebezpieczna synteza prymitywnej brutalności, ideologicznego radykalizmu i politycznego cynizmu”. Cóż, za PO rząd zajmował się zwalczaniem kibiców.

PiS, zwalczając mafię VAT-owską, odzyskał gigantyczne pieniądze dla budżetu. Wymagało to konfrontacji z establishmentem. W przypadku PO, czyli partii establishmentu, było to więc niewykonalne. By pochwalić się skutecznością, musiała ona stworzyć wroga urojonego. Tusk ogłosił nim kibiców. I powstały tysiące propagandowych tekstów, w których media, fantazjując niczym Książę Nocy, przypisywały kibolom różne przestępstwa. Raz nazwano nimi… zatrzymane prostytutki. Jaki zysk przyniosła Polsce wojenka Tuska z kibicami? Tylko jeden, czyli upadek Tuska, gdy to właśnie za sprawą kibiców rozeszła się wśród młodych moda na patriotyzm.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane