„PiS miał lepkie ręce i zmienił media w szczujnię, ale nienawidzić tak, jak »obóz demokratyczny«, jego media i klakierzy, nie potrafił nawet on”
– stwierdził Szymon Hołownia w reakcji na tytułową stronę „Polityki”. Wydaje się, że wszyscy to czujemy. W latach 2015–2023 opozycja dawała swoim zwolennikom przyzwolenie na nienawiść, a ta stała się metodą polityczną. Symboli może być oczywiście wiele. Działalność portalu „Sok z buraka” codziennie skupiała się na obrzydzaniu dużej części społeczeństwa. Nienawiść stała się elementem kultury.
Stworzono piosenki. Osiem gwiazdek stało się dla niektórych hasłem wartym umieszczenia na koszulkach, tortach urodzinowych, samochodach. Był nawet dziennikarz, który z wulgarnego hasła stworzył life motive własnego przyjęcia weselnego. Ta cała atmosfera wesołego pogromu przełożyła się na projekt polityczny, w którym Szymon Hołownia wziął przecież udział. Do dziś koalicję trzyma w kupie jedynie nienawiść wobec PiS-u. Mam wrażenie, że każdy z koalicjantów już dawno by odpuścił rządzenie, ale nadal boją się być okrzyknięci PiS-owskimi zdrajcami. Nowym zjawiskiem tej kadencji jest to, że władza – nawet deklaratywnie – nie próbuje Polaków zjednać czy skupić ich wokół pozytywnej idei. Nie. Hoduje nienawiść. Kto ośmieli się podać PiS-owcowi szklankę wody, tego trzeba upokorzyć i zgnieść.
Dodatkowo zaatakować jego rodzinę. W każdy możliwy sposób poniżyć przy aplauzie stadnego rechotu. Podłe czasy, w których możesz sobie wybrać płeć, ale nie możesz wybrać rozmówcy czy poglądu politycznego. Nadal wielu ta atmosfera pogromu cieszy. Jestem jednak pewny, że część elektoratu Tuska zaczyna czuć absmak. Myślę, że paru z tych myślących już wie, że nie tak to miało wyglądać.
Nowy numer tygodnika #GazetaPolska już w sprzedaży! Zobacz co przygotowaliśmy!
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) March 4, 2026
Więcej na https://t.co/OnIeddfVvX oraz w wygodnej prenumeracie cyfrowej na https://t.co/P6zoug8Eh6 pic.twitter.com/8ynSDsB9ha